We Francji w niedzielę pierwsza tura wyborów prezydenckich. Choć Francuzi są przywiązani do wartości republikańskich chcą, by rządził nimi sprawny przywódca, a zakres władzy i pozycja prezydenta Francji jest mocna i wynika z zapisów konstytucji V republiki z roku 1958, kiedy Francją rządził generał Charles de Gaulle.
Według sondaży, wśród kandydatów mających szansę na wygraną jest Marine Le Pen ze skrajnej prawicy. Liderka Frontu Narodowego budzi jednak skrajne reakcje między innymi wśród społeczności muzułmańskiej. Jej liderzy nawołują do masowego udziału w pierwszej turze głosowania. W poprzednich wyborach w roku 2012 muzułmanie głosowali na kandydata Partii Socjalistycznej, prezydenta Francois Hollande'a.
Zresztą nawet gdyby Marine Le Pen wygrała pierwszą turę, jej szanse na zwycięstwo w drugiej byłyby niewielkie. Od lat Francuzi mobilizują się przeciwko skrajnej prawicy, formując w drugiej turze wyborów front jedności. Tak było w roku 2002, gdy wbrew prognozom sondażowym pierwszą turę wygrał ojciec Marine, Jean Marie Le Pen. Wtedy wszyscy socjaliści poparli w drugiej turze prawicowego kandydata, Jacquesa Chiraca, który wygrał, uzyskując rekordowy wynik 82%. Podobnie było w roku 2015, kiedy w drugiej turze wyborów regionalnych zastopowano kandydatów Frontu Narodowego.
Liderem obecnej kampanii jest Emmanuel Macron, popierany przez stare elity lewicowo-liberalny polityk. Do drugiej tury mają szanse przejść: lewicowy kandydat Jean-Luc Melenchon i republikański polityk Francois Fillon. Ale liderka skrajnej prawicy też ma mocną pozycję.
Zresztą nawet gdyby Marine Le Pen wygrała pierwszą turę, jej szanse na zwycięstwo w drugiej byłyby niewielkie. Od lat Francuzi mobilizują się przeciwko skrajnej prawicy, formując w drugiej turze wyborów front jedności. Tak było w roku 2002, gdy wbrew prognozom sondażowym pierwszą turę wygrał ojciec Marine, Jean Marie Le Pen. Wtedy wszyscy socjaliści poparli w drugiej turze prawicowego kandydata, Jacquesa Chiraca, który wygrał, uzyskując rekordowy wynik 82%. Podobnie było w roku 2015, kiedy w drugiej turze wyborów regionalnych zastopowano kandydatów Frontu Narodowego.
Liderem obecnej kampanii jest Emmanuel Macron, popierany przez stare elity lewicowo-liberalny polityk. Do drugiej tury mają szanse przejść: lewicowy kandydat Jean-Luc Melenchon i republikański polityk Francois Fillon. Ale liderka skrajnej prawicy też ma mocną pozycję.

Radio Szczecin