Na warszawskim Okęciu awaryjnie lądował samolot, w który uderzył piorun. Leciał do Charleroi w Belgii.
Rzecznik lotniska Cezary Pytlos powiedział IAR, że maszyna leciała z Warszawy do Brukseli, po kilkudziesięciu minutach lotu zawróciła do stolicy. Jeden z pasażerów Wiktor Pinkwart mówił w TVP Info, że było trochę emocji.
- Czytałem sobie spokojnie gazetę. Uderzył w nas piorun. Wydaje mi się, że to było niedaleko mnie. Zobaczyliśmy błysk i było gwałtowne szarpnięcie. Potem wszystko się uspokoiło, choć były krzyki na początku - mówił pasażer.
Nikomu z pasażerów nic się nie stało. Na pokładzie Airbusa A321 było ponad 200 osób.
- Czytałem sobie spokojnie gazetę. Uderzył w nas piorun. Wydaje mi się, że to było niedaleko mnie. Zobaczyliśmy błysk i było gwałtowne szarpnięcie. Potem wszystko się uspokoiło, choć były krzyki na początku - mówił pasażer.
Nikomu z pasażerów nic się nie stało. Na pokładzie Airbusa A321 było ponad 200 osób.

Radio Szczecin