W Himalajach zginął jeden z najlepszych na świecie alpinistów i himalaistów. Szwajcar Ueli Steck uległ wypadkowi w czasie aklimatyzacji przed próbą dokonania trawersu między najwyższym szczytem na świecie Mount Everestem a ośmiotysięcznikiem Lhotse.
Do wypadku doszło na ścianie Nupste. Ueli Steck najprawdopodobniej poślizgnął się i spadł lodowym stokiem.
Znany Szwajcar zamierzał w tym sezonie pokonać jako pierwszy na świecie trawers Mount Everest - Lhotse. Przed próbą dokonania trawersu między dwoma ośmiotysięcznikami odbywał proces aklimatyzacji wychodząc w stronę szczytu z bazy pod Mount Everestem.
Szwajcar był znany przede wszystkim z pokonywania samotnie bardzo trudnych dróg wspinaczkowych w rekordowym tempie - między innymi drogi klasycznej na północnej ścianie Eigeru oraz zdobycia 82 alpejskich czterotysięczników w 62 dni. Na swoim koncie miał sześć ośmiotysięczników. Za osiągnięcia był dwukrotnie nagradzany „Złotym Czekanem” - najbardziej prestiżową nagrodą przyznawaną w świecie wspinaczkowym.
Ueli Steck miał 41 lat.
Znany Szwajcar zamierzał w tym sezonie pokonać jako pierwszy na świecie trawers Mount Everest - Lhotse. Przed próbą dokonania trawersu między dwoma ośmiotysięcznikami odbywał proces aklimatyzacji wychodząc w stronę szczytu z bazy pod Mount Everestem.
Szwajcar był znany przede wszystkim z pokonywania samotnie bardzo trudnych dróg wspinaczkowych w rekordowym tempie - między innymi drogi klasycznej na północnej ścianie Eigeru oraz zdobycia 82 alpejskich czterotysięczników w 62 dni. Na swoim koncie miał sześć ośmiotysięczników. Za osiągnięcia był dwukrotnie nagradzany „Złotym Czekanem” - najbardziej prestiżową nagrodą przyznawaną w świecie wspinaczkowym.
Ueli Steck miał 41 lat.

Radio Szczecin