Na całym świecie obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Strażaka. W Stanach Zjednoczonych zawód ten należy do bardzo prestiżowych.
Szacuje się, że w Stanach Zjednoczonych pracuje około miliona strażaków z czego 70 procent to ochotnicy. W przeciwieństwie do tego, co znamy z Polski, nie ma tutaj głównej kwatery. Organizacją jednostek zajmują się dystrykty większych czy mniejszych miejscowości, wszystko pozostaje w gestiach poszczególnych stanów, a jednostki opłacane są z lokalnych budżetów.
W największych amerykańskich metropoliach takich jak Chicago, Nowy Jork, Los Angeles czy Waszyngton pracują przede wszystkim zawodowi strażacy, w mniejszych przede wszystkim wolontariusze. Często również występują zespoły mieszane składające się zarówno z zawodowców jak i ochotników.
Co ciekawe, wszyscy przechodzą takie same szkolenia, bez względu na to czy otrzymują za swoją pracę pieniądze czy nie. Natomiast trzeba być już strażakiem nominowanym aby móc ubiegać się o przyjęcie do National Fire Academy, która kształci przyszłych oficerów.
W wielu przypadkach jednostki są podzielone, niezależne stacjonują w bazach wojskowych czy na lotniskach, są też zespoły odpowiedzialne tylko za gaszenie pożarów na dzikich terenach.
- Mamy świetnych chłopaków , są zdyscyplinowani zarówno wobec siebie samych jak i całego zespołu, zawsze gotowi aby służyć pomocą - podkreśla dowódca jeden ze strażackich baz w Phoenix w Arizonie.
W największych amerykańskich metropoliach takich jak Chicago, Nowy Jork, Los Angeles czy Waszyngton pracują przede wszystkim zawodowi strażacy, w mniejszych przede wszystkim wolontariusze. Często również występują zespoły mieszane składające się zarówno z zawodowców jak i ochotników.
Co ciekawe, wszyscy przechodzą takie same szkolenia, bez względu na to czy otrzymują za swoją pracę pieniądze czy nie. Natomiast trzeba być już strażakiem nominowanym aby móc ubiegać się o przyjęcie do National Fire Academy, która kształci przyszłych oficerów.
W wielu przypadkach jednostki są podzielone, niezależne stacjonują w bazach wojskowych czy na lotniskach, są też zespoły odpowiedzialne tylko za gaszenie pożarów na dzikich terenach.
- Mamy świetnych chłopaków , są zdyscyplinowani zarówno wobec siebie samych jak i całego zespołu, zawsze gotowi aby służyć pomocą - podkreśla dowódca jeden ze strażackich baz w Phoenix w Arizonie.

Radio Szczecin