Delegacje z kilkudziesięciu państw upamiętniły 72. rocznicę wyzwolenia więźniów nazistowskiego obozu Mauthausen w Austrii.
Do miejsca kaźni tysięcy osób, w tym Polaków, przyjechały również rodziny byłych więźniów. - Przyjechałam tu z Mosiny z dziewczynami, których pradziadek przeszedł sieć obozów w Mauthausen-Gusen w Austrii. Najpierw był więziony w Auschwitz-Birkenau, a potem w Mauthausen - tłumaczyła kobieta.
To był najcięższy z obozów, jaki był w czasie II wojny światowej - powiedział jeden z uczestników uroczystości.
- Mój pradziadek był w obozie Mauthausen trzy miesiące i nosił te kamienie i dla mnie jak widzę te pomniki to nawet tragicznym nie można nazwać to, co się tu działo - mówiła młoda dziewczyna.
Przez obóz przeszło 335 tysięcy więźniów, z czego - wedle bardzo zróżnicowanych szacunków - zmarło od 71 do 122 tysięcy.
To był najcięższy z obozów, jaki był w czasie II wojny światowej - powiedział jeden z uczestników uroczystości.
- Mój pradziadek był w obozie Mauthausen trzy miesiące i nosił te kamienie i dla mnie jak widzę te pomniki to nawet tragicznym nie można nazwać to, co się tu działo - mówiła młoda dziewczyna.
Przez obóz przeszło 335 tysięcy więźniów, z czego - wedle bardzo zróżnicowanych szacunków - zmarło od 71 do 122 tysięcy.

Radio Szczecin