Radio SzczecinRadio Szczecin » Polska i świat
  Reklama  
Zobacz

Siedziba Główna Centrum Szymona Wiesenthala w Los Angeles. Źródło fot.: www.wikipedia.org/Lendu
Siedziba Główna Centrum Szymona Wiesenthala w Los Angeles. Źródło fot.: www.wikipedia.org/Lendu
Międzynarodowa organizacja żydowska Centrum Szymona Wiesenthala poparła starania polskich władz o postawienie przed sądem ukraińskiego nazisty Michaela Karkocia oskarżonego o zbrodnie przeciwko narodowi Polskiemu.
Główna Komisja Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu oskarża mieszkającego w USA 98-letniego Michaela Karkocia o udział w pacyfikacji wsi Chłaniów na Lubelszczyźnie w 1944 roku. Według aktu oskarżenia, jego oddział zamordował tam 44 osoby, w tym kobiety i dzieci.

Aaron Breitbart z Centrum Wiesenthala podkreśla, że ściganie zbrodniarzy nawet po wielu latach jest bardzo ważne. - W ten sposób pokazujemy, że jeśli ktoś popełnia okropne zbrodnie, to będzie poszukiwany niezależnie od tego jak wiele lat upłynie i jak daleko ucieknie. Dlatego musimy ścigać nazistowskich zbrodniarzy wojennych - powiedział Aaron Breitbart, który reprezentuje główny oddział Centrum Szymona Wiesenthala w Los Angeles.

Breitbart odniósł się też do argumentów syna Michaela Karkocia, który twierdzi, że jego ojciec jest ciężko chory na Alzheimera. - Należy takie osoby stawiać przed wymiarem sprawiedliwości i to sąd powinien zdecydować co robić. Jednak pozostawianie takich osób w spokoju jest bardzo złym przesłaniem - dodał Aaron Breitbart podkreślając, że w przypadku zbrodni wojennych nie ma mowy o przedawnieniu.

Przedstawiciel Centrum Szymona Wiesenthala dodał, że jeśli władze dysponują dowodami na zbrodnie popełnione przez jakąś osobę, to ich obowiązkiem jest postawienie jej w stan oskarżenia.

Michael Karkoć od ponad 60 lat mieszka w Minneapolis, gdzie był działaczem lokalnej społeczności ukraińskiej. Jego syn zaprzecza zarzutom wobec ojca twierdząc, że zostały sfabrykowane. W wydanych w 1995 roku pamiętnikach w języku ukraińskim Michael Karkoć przyznał jednak, że zwrócił się do Niemców o utworzenie Ukraińskiego Legionu Samoobrony, który później został wcielony do kolaboranckiej dywizji Waffen-SS "Galizien".

Ciemną przeszłość Michaela Karkocia ujawniła w 2013 roku agencja Associated Press. Tożsamość Ukraińca potwierdziła polska prokuratura, która znalazła świadków jego okrucieństw. W marcu Główna Komisja Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu ogłosiła, że wystąpi o jego ekstradycję. W ramach przygotowania tego wniosku Prokuratura Krajowa poprosiła amerykański Departament Sprawiedliwości o przeprowadzenie badań lekarskich Michaela Karkocia. Ich celem jest "ustalenie stanu zdrowia podejrzanego i stwierdzenie możliwości jego udziału w toczącym się w Polsce postępowaniu karnym". Tego rodzaju pomoc prawną przewiduje polsko-amerykańska umowa o ekstradycji.

W tej chwili nie wiadomo, kiedy polska prokuratura otrzyma odpowiedź od Amerykanów. Rzecznik Departamentu Sprawiedliwości Peter Carr powiedział Polskiemu Radiu, że władze USA z zasady nie komentują postępowań związanych z ekstradycją.
Relacja Marka Wałkuskiego/Informacyjna Agencja Radiowa

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty