Posłowie PO podtrzymują zarzuty wobec szefa MON w związku z przetargiem na śmigłowiec wielozadaniowy.
Ich zdaniem, Antoni Macierewicz upoważnił Wacława Berczyńskiego do wglądu do dokumentacji przetargowej na Caracale z naruszeniem ustawy o ochronie informacji niejawnych.
MON dowodzi, że wszystko odbyło się zgodnie z przepisami i zaznacza, że dokumenty nie dotyczyły offsetu, czyli sprawy, która zaważyła na unieważnieniu przetargu.
Wiceminister obrony Michał Dworczyk pokazał dziennikarzom upoważnienie, które poprzedziło certyfikat wydany przez SKW.
- Upoważniam pana Wacława Berczyńskiego, doradcę ministra obrony narodowej - cytuje Dworczyk.
Podkreślił, że także ministrowie Klich i Siemoniak wydawali czasowe upoważnienia dostępu do tajnych informacji różnym osobom. Michał Dworczyk wyjaśnił, że Wacław Berczyński uzyskał wgląd w archiwalną - zdaniem MON - dokumentację, jako uznany fachowiec w dziedzinie lotnictwa.
- Po to, żeby przekazać panu ministrowi swoją opinię, bo było bardzo wiele wątpliwości - tłumaczył Dworczyk.
Argumenty MON nie przekonały posłów Platformy Obywatelskiej.
- Nie ma powodów, aby dr Berczyński miał dostęp do dokumentacji przetargowej - mówił Marcin Kierwiński.
Według Kierwińskiego, niedoszły zakup Caracali łączy się z decyzją o zamówieniu z wolnej ręki trzech samolotów dla VIP-ów w firmie Boeing.
- Pan Wacław Berczyński był pracownikiem Boeinga. Powiem więcej, był od nich uzależniony finansowo, bo przecież pobierał od nich pożyczki - tłumaczył Kierwiński.
Platforma Obywatelska i Ministerstwo Obrony Narodowej zapowiadają doniesienia do prokuratury. Posłowie Platformy ws. przekroczenia uprawnień przez ministra Antoniego Macierewicza, a ministerstwo na posłów, ws. fałszywych doniesień.
MON dowodzi, że wszystko odbyło się zgodnie z przepisami i zaznacza, że dokumenty nie dotyczyły offsetu, czyli sprawy, która zaważyła na unieważnieniu przetargu.
Wiceminister obrony Michał Dworczyk pokazał dziennikarzom upoważnienie, które poprzedziło certyfikat wydany przez SKW.
- Upoważniam pana Wacława Berczyńskiego, doradcę ministra obrony narodowej - cytuje Dworczyk.
Podkreślił, że także ministrowie Klich i Siemoniak wydawali czasowe upoważnienia dostępu do tajnych informacji różnym osobom. Michał Dworczyk wyjaśnił, że Wacław Berczyński uzyskał wgląd w archiwalną - zdaniem MON - dokumentację, jako uznany fachowiec w dziedzinie lotnictwa.
- Po to, żeby przekazać panu ministrowi swoją opinię, bo było bardzo wiele wątpliwości - tłumaczył Dworczyk.
Argumenty MON nie przekonały posłów Platformy Obywatelskiej.
- Nie ma powodów, aby dr Berczyński miał dostęp do dokumentacji przetargowej - mówił Marcin Kierwiński.
Według Kierwińskiego, niedoszły zakup Caracali łączy się z decyzją o zamówieniu z wolnej ręki trzech samolotów dla VIP-ów w firmie Boeing.
- Pan Wacław Berczyński był pracownikiem Boeinga. Powiem więcej, był od nich uzależniony finansowo, bo przecież pobierał od nich pożyczki - tłumaczył Kierwiński.
Platforma Obywatelska i Ministerstwo Obrony Narodowej zapowiadają doniesienia do prokuratury. Posłowie Platformy ws. przekroczenia uprawnień przez ministra Antoniego Macierewicza, a ministerstwo na posłów, ws. fałszywych doniesień.

Radio Szczecin