Samochód osobowy wjechał w tłum ludzi w Nowym Jorku. Amerykańskie media informują o jednej ofierze śmiertelnej i 22 rannych. Do zdarzenia doszło nieopodal siedziby prasowej Reutersa.
Około południa czasu (11:55) lokalnego bordową Honda Accord zjechała na pobocze przy skrzyżowaniu 7 Alei i 42 ulicy. Samochód przejechał chodnikiem 3 przecznice uderzając w po drodze przechodniów. Za kierownica auta siedział 26-letni mieszkaniec Bronxu.
- Sprawca został aresztowany. Jest to obywatel USA, były żołnierz. Ma na koncie kryminalną przeszłość - mówił burmistrz Nowego Jorku Bill de Blasio. Burmistrz dodał, że na razie nic nie wskazuje na akt terrorystyczny. Szef nowojorskiej policji James O'Neil poinformował, że sprawca został zatrzymany.
- Według wstępnych ustaleń sprawca miał na koncie kilka aresztowań, z których dwa dotyczyły kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwym - powiedział O'Neil. Śmiertelną ofiarą wypadku na Times Square jest młoda kobieta. Spośród 22 rannych, stan czterech określono jako ciężki a trzech kolejnych jako poważny. Życiu żadnej z tych osób nie zagraża niebezpieczeństwo. Piętnaście osób odniosło drobne obrażenia.
- Sprawca został aresztowany. Jest to obywatel USA, były żołnierz. Ma na koncie kryminalną przeszłość - mówił burmistrz Nowego Jorku Bill de Blasio. Burmistrz dodał, że na razie nic nie wskazuje na akt terrorystyczny. Szef nowojorskiej policji James O'Neil poinformował, że sprawca został zatrzymany.
- Według wstępnych ustaleń sprawca miał na koncie kilka aresztowań, z których dwa dotyczyły kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwym - powiedział O'Neil. Śmiertelną ofiarą wypadku na Times Square jest młoda kobieta. Spośród 22 rannych, stan czterech określono jako ciężki a trzech kolejnych jako poważny. Życiu żadnej z tych osób nie zagraża niebezpieczeństwo. Piętnaście osób odniosło drobne obrażenia.

Radio Szczecin