Hiszpańskie porty będą mogły zatrudniać dokerów z innych krajów. Dekret przyjęty przez hiszpański parlament jest wypełnieniem postanowień europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Dokerzy zapowiadają strajk.
W hiszpańskich portach pracuje 6 tysięcy dokerów. Spółka, do której należą, narzuca portom jednolite zasady zatrudniania - 6-godzinne dniówki i pensje wynoszące 65 tysięcy euro rocznie. W 2014 roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej zażądał od Hiszpanii wprowadzenia prawa, które pozwala, by władze portów mogły zatrudniać dokerów z innych państw.
Decyzja parlamentu, zmieniająca zasady zatrudniania dokerów, łamie monopol Spółki Zarządzającej Portowymi Dokerami (Sagep) - przedsiębiorstwa, do którego należą wszyscy zatrudniani przy wyładunku i załadunku statków. Ale treści dokumentu sprzeciwiają się dokerzy. Oskarżają rząd o to, że grupa zawodowa straci przywileje. Mówił o tym między innymi pracujący w barcelońskim porcie Albert Gil.
- Jedną rzeczą jest wypełnić postanowienie Trybunału, a drugą - rozregulować sektor. Przyjętym dekretem chcą pozbawić nas godnego zawodu i zatrudnienia - tłumaczy Gil.
Zatrudnieni w portach obawiają się utraty miejsc pracy i zapowiadają protesty. Pierwszy, trzydniowy strajk miałby się rozpocząć 24 maja. Dokerzy ostrzegają, że są gotowi strajkować przez trzy tygodnie.
Decyzja parlamentu, zmieniająca zasady zatrudniania dokerów, łamie monopol Spółki Zarządzającej Portowymi Dokerami (Sagep) - przedsiębiorstwa, do którego należą wszyscy zatrudniani przy wyładunku i załadunku statków. Ale treści dokumentu sprzeciwiają się dokerzy. Oskarżają rząd o to, że grupa zawodowa straci przywileje. Mówił o tym między innymi pracujący w barcelońskim porcie Albert Gil.
- Jedną rzeczą jest wypełnić postanowienie Trybunału, a drugą - rozregulować sektor. Przyjętym dekretem chcą pozbawić nas godnego zawodu i zatrudnienia - tłumaczy Gil.
Zatrudnieni w portach obawiają się utraty miejsc pracy i zapowiadają protesty. Pierwszy, trzydniowy strajk miałby się rozpocząć 24 maja. Dokerzy ostrzegają, że są gotowi strajkować przez trzy tygodnie.

Radio Szczecin