Prezydent Andrzej Duda zakończył wizytę w Gruzji i powrócił do kraju. Na Kaukazie prezydent spędził dwa dni.
Zapewniał gruzińskie władze o polskim wsparciu dla ich starań dotyczących NATO i Unii Europejskiej. Złożył też hołd Lechowi Kaczyńskiemu i spotkał się z Polonią.
Formalnym powodem wizyty prezydenta w Gruzji było 25-lecie nawiązania stosunków dyplomatycznych pomiędzy oboma krajami. Po spotkaniu prezydentów Polski i Gruzji w Tbilisi we wspólnej deklaracji politycy oświadczyli, że drzwi do NATO dla nowych członków powinny pozostać otwarte.
- Jestem rzecznikiem pełnego członkostwa Gruzji w Sojuszu Północnoatlantyckim i mogę tu zadeklarować, że zawsze będę Gruzję w tym wspierał, zwłaszcza Gruzję, która działa i zachowuje się wobec Sojuszu Północnoatlantyckiego tak jak do tej pory - mówił Andrzej Duda po spotkaniu ze swoim gruzińskim odpowiednikiem.
Obaj prezydenci zaapelowali też o zwiększenie współpracy gospodarczej pomiędzy Warszawą a Tbilisi.
W drugim dniu wizyty Andrzej Duda spotkał się też z Polakami, pracującymi w misji obserwacyjnej Unii Europejskiej, a w twierdzy Gonio niedaleko Batumi z polskimi archeologami. Prezydent złożył też wieniec przed pomnikiem Lecha Kaczyńskiego w Tbilisi i spotkał się tam z Polonią. Otworzył też aleję imienia Józefa Piłsudskiego.
W czasie wizyty prezydenta pracę w Gruzji rozpoczęła też wspólna komisja polskich i gruzińskich historyków. Mają oni zbadać relacje obu krajów w latach 1917-1921.
Była to pierwsza wizyta polskiego prezydenta w Gruzji od 2011 roku, kiedy w Tbilisi był ówczesny prezydent Bronisław Komorowski.
Formalnym powodem wizyty prezydenta w Gruzji było 25-lecie nawiązania stosunków dyplomatycznych pomiędzy oboma krajami. Po spotkaniu prezydentów Polski i Gruzji w Tbilisi we wspólnej deklaracji politycy oświadczyli, że drzwi do NATO dla nowych członków powinny pozostać otwarte.
- Jestem rzecznikiem pełnego członkostwa Gruzji w Sojuszu Północnoatlantyckim i mogę tu zadeklarować, że zawsze będę Gruzję w tym wspierał, zwłaszcza Gruzję, która działa i zachowuje się wobec Sojuszu Północnoatlantyckiego tak jak do tej pory - mówił Andrzej Duda po spotkaniu ze swoim gruzińskim odpowiednikiem.
Obaj prezydenci zaapelowali też o zwiększenie współpracy gospodarczej pomiędzy Warszawą a Tbilisi.
W drugim dniu wizyty Andrzej Duda spotkał się też z Polakami, pracującymi w misji obserwacyjnej Unii Europejskiej, a w twierdzy Gonio niedaleko Batumi z polskimi archeologami. Prezydent złożył też wieniec przed pomnikiem Lecha Kaczyńskiego w Tbilisi i spotkał się tam z Polonią. Otworzył też aleję imienia Józefa Piłsudskiego.
W czasie wizyty prezydenta pracę w Gruzji rozpoczęła też wspólna komisja polskich i gruzińskich historyków. Mają oni zbadać relacje obu krajów w latach 1917-1921.
Była to pierwsza wizyta polskiego prezydenta w Gruzji od 2011 roku, kiedy w Tbilisi był ówczesny prezydent Bronisław Komorowski.
Dodaj komentarz 3 komentarze
Duda wraca ciupasem, a tu na niego czeka żaba do połknięcia:
ułaskawienie Kamińskiego przez Dudę Sąd Najwyższy uznał za bezskuteczne, niebyłe i naruszające Konstytucję.
Tym samym SN potwierdził, że Duda kolejny raz złamał Konstytucję,
a Kamiński ma status "przestępca". Skazany jeszcze nieprawomocnym wyrokiem, ale jednak przestępca
i to kolejny punkcik, z którego Duda będzie się tłumaczył przed Trybunałem Stanu
Jak stanowi art. 139 „Prezydent Rzeczypospolitej stosuje prawo łaski” i artykuł ten nie ogranicza go w tym prawie. Gdyby w konstytucji było zapisane, że stosuje prawo łaski wobec osób skazanych prawomocnym wyrokiem sądu, to sprawa byłaby jasna, a tak nie jest. Dlatego Prezydent nie złamał prawa ułaskawiając Kamińskiego oskarżonego na polityczne zamówienie za ściganie aferzystów.
Prawo złamał za to "rząd" Tuska z Kopacz i Komorowskim na czele, nie dopilnując operacji po katastrofie Smoleńskiej i pozwalając na bezczeszczenie ciał polskich obywateli, a następnie kłamiąc Polakom w oczy, że wszystko zostało prawidłowo zrobione.
Nie może jeździć na narty, to jeździ po świecie.

Radio Szczecin