Polska w piątek prawdopodobnie zostanie wybrana na rotacyjnego członka Rady Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych na lata 2018-2019. Głosowanie w tej sprawie odbędzie się podczas Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Polska jest jedynym kandydatem.
Dzisiejsze głosowanie kończy trwającą ponad rok kampanię Polski na rzecz uzyskania miejsca w Radzie Bezpieczeństwa. Początkowo rywalizowaliśmy o to miejsce z Bułgarią, ale kraj ten wycofał swoją kandydaturę na mocy porozumienia z Polską.
- Bułgarzy wystawili swoją kandydatkę na stanowisko sekretarza generalnego ONZ i w zamian za nasze poparcie dla niej uznali, że mogą wycofać kandydaturę na członka Rady Bezpieczeństwa - mówi minister spraw zagranicznych, Witold Waszczykowski. Kampanię na rzecz członkostwa w Radzie Bezpieczeństwa prowadził zarówno prezydent Andrzej Duda jak i rząd.
Prezydent mówił o polskiej kandydaturze zarówno w Ameryce Łacińskiej w czasie kwietniowej wizyty w Meksyku jak i w maju w stolicy Etiopii. W siedzibie Unii Afrykańskiej w Addis Abebie wygłosił wówczas przemówienie do przedstawicieli wszystkich 55 krajów afrykańskich. Mówił, że Polska w Radzie Bezpieczeństwa będzie kierować się trzema wartościami. To wolność, solidarność i prymat prawa międzynarodowego.
Prezydent zapewniał w Addis Abebie, że Polska będzie działać na rzecz zapewnienia bezpieczeństwa. - Bezpieczeństwo jest jedno i jest ono niepodzielne. Natomiast konsekwencjami niezapewnienia tegoż bezpieczeństwa mogą być wielkie migracje i uchodźstwo - problem, który obecnie łączy Europę i Afrykę. Dlatego obowiązkiem społeczności międzynarodowej jest likwidacja prawdziwych przyczyn uchodźstwa i przywrócenie prawa każdego człowieka do życia w jego własnej Ojczyźnie. Konflikty bez powodów nie istnieją, a więc nie ma takich konfliktów, których nie można zakończyć - mówił.
Członkostwo w Radzie Bezpieczeństwa podniesie rangę Polski i będzie narzędziem realizacji interesów naszego kraju - mówi przebywający w Nowym Jorku minister spraw zagranicznych, Witold Waszczykowski.
- Jest to wielka rozpoznawalność w świecie, która może przełożyć się na współpracę gospodarczą. Przypomnę, że kiedy Polska zaistniała na Bliskim Wschodzie, w Iraku czy Afganistanie to zostaliśmy dostrzeżeni przez kraje znaczną grupę państw Bliskiego Wschodu, zaraz posypały się wizyty z Kuwejtu, Kataru, Arabii Saudyjskiej, to może się przekuć w lepszą współpracę gospodarczą - ocenił minister Waszczykowski.
Zapytany ile kilometrów przebył podczas podróży zagranicznych w tej sprawie szef polskiej dyplomacji odpowiedział: - Kilometrów nie liczyliśmy ale w ubiegłym roku mój sekretariat obliczył, że zrealizowałem około 70 wizyt zagranicznych i około 50-60 gości przyjąłem w Polsce - dodał minister Waszczykowski.
Aby uzyskać miejsce w Radzie Bezpieczeństwa należy zdobyć poparcie 2/3 Zgromadzenia Ogólnego ONZ, co w przypadku pełnej frekwencji oznacza 129 głosów. Polska ma deklaracje poparcia znacznie większej liczby krajów.
Rotacyjne członkostwo w Radzie Bezpieczeństwa - trwające dwa lata - przyznawane jest jednemu z państw z 10 różnych rejonów świata. Polska ubiega się o miejsce z Europy Wschodniej.
- Bułgarzy wystawili swoją kandydatkę na stanowisko sekretarza generalnego ONZ i w zamian za nasze poparcie dla niej uznali, że mogą wycofać kandydaturę na członka Rady Bezpieczeństwa - mówi minister spraw zagranicznych, Witold Waszczykowski. Kampanię na rzecz członkostwa w Radzie Bezpieczeństwa prowadził zarówno prezydent Andrzej Duda jak i rząd.
Prezydent mówił o polskiej kandydaturze zarówno w Ameryce Łacińskiej w czasie kwietniowej wizyty w Meksyku jak i w maju w stolicy Etiopii. W siedzibie Unii Afrykańskiej w Addis Abebie wygłosił wówczas przemówienie do przedstawicieli wszystkich 55 krajów afrykańskich. Mówił, że Polska w Radzie Bezpieczeństwa będzie kierować się trzema wartościami. To wolność, solidarność i prymat prawa międzynarodowego.
Prezydent zapewniał w Addis Abebie, że Polska będzie działać na rzecz zapewnienia bezpieczeństwa. - Bezpieczeństwo jest jedno i jest ono niepodzielne. Natomiast konsekwencjami niezapewnienia tegoż bezpieczeństwa mogą być wielkie migracje i uchodźstwo - problem, który obecnie łączy Europę i Afrykę. Dlatego obowiązkiem społeczności międzynarodowej jest likwidacja prawdziwych przyczyn uchodźstwa i przywrócenie prawa każdego człowieka do życia w jego własnej Ojczyźnie. Konflikty bez powodów nie istnieją, a więc nie ma takich konfliktów, których nie można zakończyć - mówił.
Członkostwo w Radzie Bezpieczeństwa podniesie rangę Polski i będzie narzędziem realizacji interesów naszego kraju - mówi przebywający w Nowym Jorku minister spraw zagranicznych, Witold Waszczykowski.
- Jest to wielka rozpoznawalność w świecie, która może przełożyć się na współpracę gospodarczą. Przypomnę, że kiedy Polska zaistniała na Bliskim Wschodzie, w Iraku czy Afganistanie to zostaliśmy dostrzeżeni przez kraje znaczną grupę państw Bliskiego Wschodu, zaraz posypały się wizyty z Kuwejtu, Kataru, Arabii Saudyjskiej, to może się przekuć w lepszą współpracę gospodarczą - ocenił minister Waszczykowski.
Zapytany ile kilometrów przebył podczas podróży zagranicznych w tej sprawie szef polskiej dyplomacji odpowiedział: - Kilometrów nie liczyliśmy ale w ubiegłym roku mój sekretariat obliczył, że zrealizowałem około 70 wizyt zagranicznych i około 50-60 gości przyjąłem w Polsce - dodał minister Waszczykowski.
Aby uzyskać miejsce w Radzie Bezpieczeństwa należy zdobyć poparcie 2/3 Zgromadzenia Ogólnego ONZ, co w przypadku pełnej frekwencji oznacza 129 głosów. Polska ma deklaracje poparcia znacznie większej liczby krajów.
Rotacyjne członkostwo w Radzie Bezpieczeństwa - trwające dwa lata - przyznawane jest jednemu z państw z 10 różnych rejonów świata. Polska ubiega się o miejsce z Europy Wschodniej.

Radio Szczecin