W blisko pięćdziesięciu miastach odbywają się w niedzielę Marsze dla Życia i Rodziny. Po raz 12. ich uczestnicy chcą w ten sposób zamanifestować swoje przywiązanie do rodziny i szacunek dla ludzkiego życia.
- To wielkie ogólnopolskie święto, które tym razem odbywa się pod hasłem - mówi Paweł Kwaśniak, prezes Centrum Życia i Rodziny i główny organizator Marszy dla Życia i Rodziny.
Jak podkreśla, to wydarzenie, które służy radosnemu publicznemu ukazaniu wartości życia ludzkiego. Jest też miejscem spotkania dla wszystkich, którzy w silnej rodzinie widzą gwarancję swojego rozwoju. Poprzez tegoroczne Marsze organizatorzy chcą również zwrócić uwagę na kilka kwestii.
Poza satysfakcją z tego, że troska o rodzinę stała się jednym z czołowych tematów rozmów i projektów życia publicznego chodzi o przypomnienie kilku tematów. Uczestnicy Marszów jeszcze raz będą się domagać jak najszybszego uchwalenia prawa w pełni chroniącego życie dzieci nienarodzonych.
- Chcemy także przypomnieć władzom o tym, że rodzicie mają prawo i obowiązek wychować dzieci zgodnie ze swoimi przekonaniami - dodaje Paweł Kwaśniak. Tymczasem jego zdaniem w niektórych szkołach są realizowane zajęcia, na których "niepotrzebnie seksualizuje się dzieci i młodzież”.
Niepokoi go również to, że w Polsce nadal obowiązuje tzw. konwencja antyprzemocowa, która w instytucji rodziny i tradycji upatruje źródeł przemocy i patologii. Podobne marsze odbywają się w niedzielę także w Bydgoszczy, Ełku, Rzeszowie, Poznaniu i w Katowicach. Do końca czerwca będą zorganizowane w sumie w ponad 140 miastach całej Polski.
W poprzednich marszach brało udział około 200 tys. osób.
Jak podkreśla, to wydarzenie, które służy radosnemu publicznemu ukazaniu wartości życia ludzkiego. Jest też miejscem spotkania dla wszystkich, którzy w silnej rodzinie widzą gwarancję swojego rozwoju. Poprzez tegoroczne Marsze organizatorzy chcą również zwrócić uwagę na kilka kwestii.
Poza satysfakcją z tego, że troska o rodzinę stała się jednym z czołowych tematów rozmów i projektów życia publicznego chodzi o przypomnienie kilku tematów. Uczestnicy Marszów jeszcze raz będą się domagać jak najszybszego uchwalenia prawa w pełni chroniącego życie dzieci nienarodzonych.
- Chcemy także przypomnieć władzom o tym, że rodzicie mają prawo i obowiązek wychować dzieci zgodnie ze swoimi przekonaniami - dodaje Paweł Kwaśniak. Tymczasem jego zdaniem w niektórych szkołach są realizowane zajęcia, na których "niepotrzebnie seksualizuje się dzieci i młodzież”.
Niepokoi go również to, że w Polsce nadal obowiązuje tzw. konwencja antyprzemocowa, która w instytucji rodziny i tradycji upatruje źródeł przemocy i patologii. Podobne marsze odbywają się w niedzielę także w Bydgoszczy, Ełku, Rzeszowie, Poznaniu i w Katowicach. Do końca czerwca będą zorganizowane w sumie w ponad 140 miastach całej Polski.
W poprzednich marszach brało udział około 200 tys. osób.

Radio Szczecin