Chiny wydaliły 32 południowokoreańskich misjonarzy - poinformowały media w Seulu, powołując się na źródła rządowe. Koreańczyków z Południa szerzących wiarę chrześcijańską zatrzymano na początku tego roku. Informację tę dopiero teraz upubliczniły południowokoreańskie media.
Do zatrzymań doszło w położonym w północno-zachodniej części Chin regionie Yanji, który graniczy z Koreą Północną. Część z deportowanych osób od lat mieszkała w Chinach i wspierała lokalne grupy chrześcijan. Prawdopodobnie niektórzy z nich mogli być zaangażowani również w pomoc uciekinierom z Korei Północnej.
Według szacunków mediów w Seulu, w Chinach znajdować się może około tysiąca południowokoreańskich misjonarzy. W Korei Południowej deportacje tych osób odbierane są jako część działań chińskich władz związanych z decyzją o rozmieszczeniu w Korei Południowej amerykańskiego systemu antyrakietowego.
Pekin wprowadził ograniczenia w podróżach obywateli Chin do Korei Południowej. W marcu tego roku chińskim agencjom turystycznym polecono wycofanie wyjazdów do Korei Południowej z oferty biur.
Według szacunków mediów w Seulu, w Chinach znajdować się może około tysiąca południowokoreańskich misjonarzy. W Korei Południowej deportacje tych osób odbierane są jako część działań chińskich władz związanych z decyzją o rozmieszczeniu w Korei Południowej amerykańskiego systemu antyrakietowego.
Pekin wprowadził ograniczenia w podróżach obywateli Chin do Korei Południowej. W marcu tego roku chińskim agencjom turystycznym polecono wycofanie wyjazdów do Korei Południowej z oferty biur.

Radio Szczecin