Jedna ofiara śmiertelna i kilkanaście rannych - to bilans trzęsienia ziemi, do którego doszło w poniedziałek po południu w okolicy greckiej wyspy Lesbos.
W miejscowości Wrisa zniszczonych zostało około osiemdziesięciu procent starych domów. Zawaliły się tam budynki z XIX i początku XX wieku. Mieszkańcy, którzy spędzili noc w rozstawionych przez wojsko namiotach. Ze względów bezpieczeństwa nie mogą wrócić do swoich domów, aby zabrać najbardziej potrzebne rzeczy. Wrisa jest pozbawiona prądu i wody, utrudniona jest komunikacja. Znaczne szkody odnotowano też w pobliskim Plomari.
Mniejsze zniszczenia trzęsienie spowodowało na wyspie Chios. Grecki rząd obiecuje pierwszą pomoc finansową w wysokości 3-4 tysięcy euro.
Do trzęsienia o sile ponad 6 stopni w skali Richtera doszło w poniedziałek po południu na morzu w okolicy 35 kilometrów na południe od Lesbos. Sejsmolodzy ostrzegają, że ważne są kolejne dwie doby ze względu na wstrząsy wtórne. Tylko w poniedziałek doszło do kilkudziesięciu kolejnych. Trzęsienie ziemi było odczuwalne w Atenach, a także w Turcji i Bułgarii.
Mniejsze zniszczenia trzęsienie spowodowało na wyspie Chios. Grecki rząd obiecuje pierwszą pomoc finansową w wysokości 3-4 tysięcy euro.
Do trzęsienia o sile ponad 6 stopni w skali Richtera doszło w poniedziałek po południu na morzu w okolicy 35 kilometrów na południe od Lesbos. Sejsmolodzy ostrzegają, że ważne są kolejne dwie doby ze względu na wstrząsy wtórne. Tylko w poniedziałek doszło do kilkudziesięciu kolejnych. Trzęsienie ziemi było odczuwalne w Atenach, a także w Turcji i Bułgarii.

Radio Szczecin