W szwedzkim mieście Trollhättan niedaleko Goeteborga drugą noc z kolei trwały zamieszki z udziałem młodocianych gangów. Policji dopiero nad ranem udało się przywrócić spokój.
Według policji, w zamieszkach wzięło udział ponad sto osób w wieku od 13 do 25 lat. Zajścia zaczęły się w środę, kiedy dwie grupy kilkudziesięciu zamaskowanych i uzbrojonych w drewniane pałki młodych ludzi wszczęły bójkę.
W czwartek wieczorem doszło do eskalacji niepokojów, kiedy zamaskowana młodzież kamieniami i petardami zaatakowała policjantów. Zniszczono jeden radiowóz, a w dwóch innych przecięto opony.
W związku z zajściami zatrzymano jedną osobę, nie ma doniesień o rannych. Policja patroluje okolice i nie wyklucza kolejnych zamieszek.
Według dziennikarzy szwedzkiej telewizji, niepokoje mogą mieć związek z przymusowym odebraniem dzieci rodzinie imigrantów przez opiekę społeczną. W ostatnich tygodniach kilkadziesiąt osób trzykrotnie protestowało przed magistratem, domagając się oddania dzieci rodzicom.
W czwartek wieczorem doszło do eskalacji niepokojów, kiedy zamaskowana młodzież kamieniami i petardami zaatakowała policjantów. Zniszczono jeden radiowóz, a w dwóch innych przecięto opony.
W związku z zajściami zatrzymano jedną osobę, nie ma doniesień o rannych. Policja patroluje okolice i nie wyklucza kolejnych zamieszek.
Według dziennikarzy szwedzkiej telewizji, niepokoje mogą mieć związek z przymusowym odebraniem dzieci rodzinie imigrantów przez opiekę społeczną. W ostatnich tygodniach kilkadziesiąt osób trzykrotnie protestowało przed magistratem, domagając się oddania dzieci rodzicom.

Radio Szczecin