NATO zakończyło operację rozmieszczania wojsk na swojej wschodniej flance. Sekretarz generalny Paktu Jens Stoltenberg poinformował o tym w czasie uroczystości w Rydze.
Łotwa jest czwartym i ostatnim krajem na wschodzie Europy, gdzie właśnie rozpoczęły działalność dodatkowe oddziały wojsk NATO. Dla Sojuszu Północnoatlantyckiego uroczystość w Rydze to historyczny moment. Rozpoczęcie działalności grupy batalionowej, liczącej tysiąc żołnierzy, oznacza, że Sojusz właśnie zrealizował postanowienia ubiegłorocznego szczytu w Warszawie.
- Te grupy bojowe działają we wspólnym celu - by bronić Sojuszu i odstraszać agresora. Są dowodem na trwałe więzi transatlantyckie - mówił w czasie uroczystości sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg.
Wcześniej liczące po tysiąc żołnierzy oddziały przyjechały do Polski, Estonii i na Litwę. Na Łotwie główną rolę ogrywają Kanadyjczycy, ale w skład grupy wchodzą także inne kraje.
- Chciałbym podziękować Kanadzie, Albanii, Włochom, Polsce, Słowacji, Słowenii i Hiszpanii za ten sygnał jedności wśród członków NATO - mówił w Rydze łotewski prezydent Raimonds Vejonis.
W Polsce trzon grupy, która rozpoczęła działalność w kwietniu, stanowią Amerykanie.
Wysłanie czterech grup bojowych na wschodnią flankę było odpowiedzią na agresywną politykę Rosji na Ukrainie i konsekwencją wojny w Donbasie.
Po rosyjskiej agresji na Krymie NATO zdecydowało o utworzeniu szpicy, czyli oddziału sił szybkiego reagowania. Zamrożono niemal wszystkie formy współpracy z Rosją. W 2016 roku na szczycie w Warszawie podjęto z kolei decyzję o wysłaniu dodatkowych wojsk na wschód Europy.
- Te grupy bojowe działają we wspólnym celu - by bronić Sojuszu i odstraszać agresora. Są dowodem na trwałe więzi transatlantyckie - mówił w czasie uroczystości sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg.
Wcześniej liczące po tysiąc żołnierzy oddziały przyjechały do Polski, Estonii i na Litwę. Na Łotwie główną rolę ogrywają Kanadyjczycy, ale w skład grupy wchodzą także inne kraje.
- Chciałbym podziękować Kanadzie, Albanii, Włochom, Polsce, Słowacji, Słowenii i Hiszpanii za ten sygnał jedności wśród członków NATO - mówił w Rydze łotewski prezydent Raimonds Vejonis.
W Polsce trzon grupy, która rozpoczęła działalność w kwietniu, stanowią Amerykanie.
Wysłanie czterech grup bojowych na wschodnią flankę było odpowiedzią na agresywną politykę Rosji na Ukrainie i konsekwencją wojny w Donbasie.
Po rosyjskiej agresji na Krymie NATO zdecydowało o utworzeniu szpicy, czyli oddziału sił szybkiego reagowania. Zamrożono niemal wszystkie formy współpracy z Rosją. W 2016 roku na szczycie w Warszawie podjęto z kolei decyzję o wysłaniu dodatkowych wojsk na wschód Europy.

Radio Szczecin