Wina Mariusza Sz. nie budziła wątpliwości - mówiła sędzia wymierzając karę 25 lat więzienia dla "polskiego Fritzla". Tak nazwano mężczyznę, który w jednej z wsi w okolicach Pucka znęcał się nad swoją żoną i przez 2 lata więził ją w piwnicy.
Jak tłumaczyła sędzia Marta Urbańska, kobieta przebywając w zamknięciu była przez Mariusza Sz. traktowana w nieludzki sposób.
- Była uwięziona w zimnej, ciemnej piwnicy, gdzie pozbawiona była możliwości dbania o higienę osobistą. Była głodzona, zmuszana do spożywania posiłków ze związanymi rękami w pozycji klęczącej. Po tym jak uwięził swoją żonę w piwnicy i praktycznie całkowicie ją zniewolił dopuścił się przestępstwa wielokrotnego zgwałcenia swojej żony - uzasadniała wyrok sędzia Urbańska.
Pozwolił też na to, by gwałcili ją jego koledzy. Mariusza Sz. skazano też między innymi za molestowanie 4-letniej córki. Wyrok 25 lat więzienia gdańskiego Sądu Okręgowego nie jest prawomocny. Obrońca mężczyzny zapowiedział, że będzie się odwoływał od wyroku.
- Była uwięziona w zimnej, ciemnej piwnicy, gdzie pozbawiona była możliwości dbania o higienę osobistą. Była głodzona, zmuszana do spożywania posiłków ze związanymi rękami w pozycji klęczącej. Po tym jak uwięził swoją żonę w piwnicy i praktycznie całkowicie ją zniewolił dopuścił się przestępstwa wielokrotnego zgwałcenia swojej żony - uzasadniała wyrok sędzia Urbańska.
Pozwolił też na to, by gwałcili ją jego koledzy. Mariusza Sz. skazano też między innymi za molestowanie 4-letniej córki. Wyrok 25 lat więzienia gdańskiego Sądu Okręgowego nie jest prawomocny. Obrońca mężczyzny zapowiedział, że będzie się odwoływał od wyroku.

Radio Szczecin