Sejm skierował do dalszych prac w komisji ustawodawczej obywatelski wniosek o przeprowadzenie referendum w sprawie reformy edukacji. Za takim krokiem głosowało 441 posłów, nikt nie był przeciw, dwóch wstrzymało się od głosu.
W czasie debaty przed głosowaniem głos zabrał poseł PiS Dariusz Piontkowski. Poseł nie szczędził krytyki PO i PSL za działania w dziedzinie edukacji, gdy te partie były u władzy.
- Dzisiaj próbujecie mówić, że to wy stoicie w obronie demokracji. Jesteśmy w momencie kiedy jest przygotowana reforma, która naprawia wasze błędy. Szanujemy jednak wolę miliona osób, które podpisały się pod wnioskiem o referendum. Dlatego zagłosujemy za skierowaniem tego wniosku do komisji - zadeklarował Piontkowski.
Z kolei była minister edukacji, Krystyna Szumilas z PO już po głosowaniu domagała się, by komisja ustawodawcza zajęła się wnioskiem w czwartek, by kwestię organizacji referendum rozstrzygnąć jeszcze na tym posiedzeniu Sejmu.
- Apeluję do pana marszałka o ogłoszenie przerwy, zwołanie komisji ustawodawczej po to, by napisała jedną kartkę uchwały, wpisała w druk sejmowy, przekazanie dziś tego druku posłom i zagłosowanie nad referendum na tym posiedzeniu Sejmu. Jeżeli nie, to jutro powiemy Polakom, że kolejny raz oszukujecie społeczeństwo - mówiła Szumilas.
Apel Krystyny Szumilas nie został jednak uwzględniony przez marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego. Pod wnioskiem o referendum zebrano ponad 900 tys. podpisów. W Sejmie złożono go pod koniec kwietnia.
- Dzisiaj próbujecie mówić, że to wy stoicie w obronie demokracji. Jesteśmy w momencie kiedy jest przygotowana reforma, która naprawia wasze błędy. Szanujemy jednak wolę miliona osób, które podpisały się pod wnioskiem o referendum. Dlatego zagłosujemy za skierowaniem tego wniosku do komisji - zadeklarował Piontkowski.
Z kolei była minister edukacji, Krystyna Szumilas z PO już po głosowaniu domagała się, by komisja ustawodawcza zajęła się wnioskiem w czwartek, by kwestię organizacji referendum rozstrzygnąć jeszcze na tym posiedzeniu Sejmu.
- Apeluję do pana marszałka o ogłoszenie przerwy, zwołanie komisji ustawodawczej po to, by napisała jedną kartkę uchwały, wpisała w druk sejmowy, przekazanie dziś tego druku posłom i zagłosowanie nad referendum na tym posiedzeniu Sejmu. Jeżeli nie, to jutro powiemy Polakom, że kolejny raz oszukujecie społeczeństwo - mówiła Szumilas.
Apel Krystyny Szumilas nie został jednak uwzględniony przez marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego. Pod wnioskiem o referendum zebrano ponad 900 tys. podpisów. W Sejmie złożono go pod koniec kwietnia.

Radio Szczecin