Kraje Sojuszu Północnoatlantyckiego zgodziły się na zwiększenie sił w Afganistanie, by pomóc tamtejszym siłom w walce z talibami. Decyzja zapadła na spotkaniu ministrów obrony NATO w Brukseli.
Szefowie resortów nie przedstawili jednak konkretnych ofert, wstrzymują się z deklaracjami do czasu ogłoszenia decyzji przez Stany Zjednoczone.
Sojusz zakończył misję bojową w Afganistanie w 2014 roku, od tego czasu szkoli afgańskie siły zbrojne. Przebywa tam obecnie ponad 13 tysięcy żołnierzy pod dowództwem NATO. Teraz władze w Kabulu poprosiły o dosłanie dodatkowych kilku tysięcy żołnierzy. Sekretarz obrony USA uznał, że decyzja Sojuszu o zmniejszeniu wojsk były pochopna.
- Panuje zgoda, że zmniejszyliśmy liczbę wojsk nieco za szybko - James Mattis.
Sojusz odpowiedział pozytywnie na apel Afganistanu. Sekretarz generalny Jens Stoltenberg zastrzegł, że nie chodzi o wznowienie operacji wojskowej w tym kraju.
- Chodzi o pomoc Afgańczykom w walce i wzięciu na siebie pełnej odpowiedzialności za zobowiązania w zakresie bezpieczeństwa - dodał szef NATO.
Według doniesień agencyjnych, Stany Zjednoczone mają być wysłać do Afganistanu około trzech tysięcy dodatkowych żołnierzy, a pozostali sojusznicy nieco ponad tysiąc. O wsparcie dla Afganistanu apelowała szefowa unijnej dyplomacji.
- To jest kraj, który chce otworzyć nową kartę w swojej historii i potrzebuje jak największego międzynarodowego wsparcia - powiedziała Federica Mogherini, która podkreślała, że jeśli chodzi o stabilność i bezpieczeństwo w Afganistanie to jeszcze wiele pozostaje do zrobienia.
Sojusz zakończył misję bojową w Afganistanie w 2014 roku, od tego czasu szkoli afgańskie siły zbrojne. Przebywa tam obecnie ponad 13 tysięcy żołnierzy pod dowództwem NATO. Teraz władze w Kabulu poprosiły o dosłanie dodatkowych kilku tysięcy żołnierzy. Sekretarz obrony USA uznał, że decyzja Sojuszu o zmniejszeniu wojsk były pochopna.
- Panuje zgoda, że zmniejszyliśmy liczbę wojsk nieco za szybko - James Mattis.
Sojusz odpowiedział pozytywnie na apel Afganistanu. Sekretarz generalny Jens Stoltenberg zastrzegł, że nie chodzi o wznowienie operacji wojskowej w tym kraju.
- Chodzi o pomoc Afgańczykom w walce i wzięciu na siebie pełnej odpowiedzialności za zobowiązania w zakresie bezpieczeństwa - dodał szef NATO.
Według doniesień agencyjnych, Stany Zjednoczone mają być wysłać do Afganistanu około trzech tysięcy dodatkowych żołnierzy, a pozostali sojusznicy nieco ponad tysiąc. O wsparcie dla Afganistanu apelowała szefowa unijnej dyplomacji.
- To jest kraj, który chce otworzyć nową kartę w swojej historii i potrzebuje jak największego międzynarodowego wsparcia - powiedziała Federica Mogherini, która podkreślała, że jeśli chodzi o stabilność i bezpieczeństwo w Afganistanie to jeszcze wiele pozostaje do zrobienia.

Radio Szczecin