W piątek w Tallinie odbędzie się wyjazdowe posiedzenie Komisji Europejskiej. Jest ono związane z rozpoczynającym się przewodnictwem Estonii w Unii, które potrwa do końca grudnia.
Dwa razy w roku Komisja Europejska ma wyjazdowe posiedzenie do kraju, który obejmuje prezydencję w Unii. Komisarze spotykają się również wtedy z przedstawicielami rządu. Tak też będzie i tym razem - przed południem odbędzie się spotkanie z władzami w Tallinie.
- Estoński rząd jest dobrze przygotowany i nie ma powodu, by wątpić, czy to będzie udane przewodnictwo - mówił po przylocie do Tallina szef Komisji Jean-Claude Juncker.
Premier Estonii w piątek ogłosi oficjalnie priorytety prezydencji. W czwartek zapowiadał, że władzom w Tallinie będzie zależeć na jedności w Unii.
- Musimy zapewnić równowagę między wschodem a zachodem, północą i południem, dużymi i małymi krajami - mówił Juri Ratas.
Z wcześniejszych zapowiedzi wynika, że Estonia stawia przede wszystkim na cyfryzację, ale będzie się musiała zmierzyć także z obecnymi problemami Unii. Od Malty przejmuje między innymi nierozwiązany problem kryzysu migracyjnego.
- Estoński rząd jest dobrze przygotowany i nie ma powodu, by wątpić, czy to będzie udane przewodnictwo - mówił po przylocie do Tallina szef Komisji Jean-Claude Juncker.
Premier Estonii w piątek ogłosi oficjalnie priorytety prezydencji. W czwartek zapowiadał, że władzom w Tallinie będzie zależeć na jedności w Unii.
- Musimy zapewnić równowagę między wschodem a zachodem, północą i południem, dużymi i małymi krajami - mówił Juri Ratas.
Z wcześniejszych zapowiedzi wynika, że Estonia stawia przede wszystkim na cyfryzację, ale będzie się musiała zmierzyć także z obecnymi problemami Unii. Od Malty przejmuje między innymi nierozwiązany problem kryzysu migracyjnego.

Radio Szczecin