Zwiększone patrole wojskowe pozostaną na ulicach Brukseli co najmniej do przyszłego miesiąca. Tak zdecydowały władze Belgii po przeanalizowaniu oceny ryzyka, które przygotował urząd do spraw zagrożenia, a także centrum kryzysowe i belgijski wywiad.
Wprawdzie poziom zagrożenia terrorystycznego nie został zmieniony - to poziom trzeci w czterostopniowej skali, ale rząd zdecydował o utrzymaniu zwiększonych środków bezpieczeństwa. Zostały one wprowadzone po udaremnionym ataku niecałe dwa tygodnie temu na dworcu kolejowym w centrum Brukseli.
Więcej uzbrojonych żołnierzy jest między innymi właśnie na dworcach kolejowych i autobusowych, oraz w okolicach centrów handlowych. W sumie ulice patroluje teraz 1250 żołnierzy w całym kraju. Bo patrole wojskowe pojawiły się już w styczniu 2015 roku, kiedy kiedy w kilku belgijskich miastach przeprowadzono operacje antyterrorystyczne i rozbito grupę dżihadystów, która planowała ataki.
Po listopadowych zamachach w Paryżu w 2015 roku liczbę wojskowych zwiększono, ale nie była to wystarczająca ochrona, bo w marcu ubiegłego roku terroryści zaatakowali w Brukseli na lotnisku i w metrze zabijając 32 osoby. Rząd zapewnia, że wyciągnął wnioski i kraj jest lepiej przygotowany na ewentualne zamachy.
Więcej uzbrojonych żołnierzy jest między innymi właśnie na dworcach kolejowych i autobusowych, oraz w okolicach centrów handlowych. W sumie ulice patroluje teraz 1250 żołnierzy w całym kraju. Bo patrole wojskowe pojawiły się już w styczniu 2015 roku, kiedy kiedy w kilku belgijskich miastach przeprowadzono operacje antyterrorystyczne i rozbito grupę dżihadystów, która planowała ataki.
Po listopadowych zamachach w Paryżu w 2015 roku liczbę wojskowych zwiększono, ale nie była to wystarczająca ochrona, bo w marcu ubiegłego roku terroryści zaatakowali w Brukseli na lotnisku i w metrze zabijając 32 osoby. Rząd zapewnia, że wyciągnął wnioski i kraj jest lepiej przygotowany na ewentualne zamachy.

Radio Szczecin