Rybacy z Florydy zaczynają liczyć straty z wojny handlowej pomiędzy USA a Chinami. Prezydent USA Donald Trump wprowadził cła na wiele towarów z Państwa Środka, te odpowiedziały tym samym. Taki obrót wydarzeń bardzo uderza w amerykański przemysł owoców morza.
Rybacy z Florydy podkreślają, że są ofiarami handlowych przepychanek na linii Waszyngton - Pekin. Chiny były potężnym odbiorcą amerykańskiego homara. W dużej części uratowały ten sektor przemysłu Florydy, gdy cena w skupie za kilogram homara spadła o sześć dolarów.
Jego wartość w Państwie Środka jest dużo wyższa niż w USA. Jednak odwetowe cła, jakie Chińczycy nałożyli na Stany Zjednoczone sprawiają, że zamówienia już teraz spadają. W takim przypadku połowy się praktycznie nie opłacają, tym bardziej, że rybacy z Florydy bardzo ucierpieli podczas zeszłorocznego ataku huraganu Irma.
Straty w samym sprzęcie poszły w dziesiątki milionów dolarów. Chiny już zapowiadały, że finansowe obostrzenia na homary z USA będą obowiązywały, a teraz będą go kupować bez żadnych dodatkowych narzutów z Nikaragui, Australii czy Brazylii. Na import z tych krajów nie obowiązuje 20-procentowa karna taryfa, jak jest teraz w przypadku wielu produktów z USA.
Jego wartość w Państwie Środka jest dużo wyższa niż w USA. Jednak odwetowe cła, jakie Chińczycy nałożyli na Stany Zjednoczone sprawiają, że zamówienia już teraz spadają. W takim przypadku połowy się praktycznie nie opłacają, tym bardziej, że rybacy z Florydy bardzo ucierpieli podczas zeszłorocznego ataku huraganu Irma.
Straty w samym sprzęcie poszły w dziesiątki milionów dolarów. Chiny już zapowiadały, że finansowe obostrzenia na homary z USA będą obowiązywały, a teraz będą go kupować bez żadnych dodatkowych narzutów z Nikaragui, Australii czy Brazylii. Na import z tych krajów nie obowiązuje 20-procentowa karna taryfa, jak jest teraz w przypadku wielu produktów z USA.

Radio Szczecin