Na północy Tajlandii trwają przygotowania do wydobycia ostatnich pięć osób uwięzionych pod ziemią w kompleksie jaskiń Tham Luang. Do tej pory uratowano ośmiu chłopców, którzy przebywają w szpitalu w Chiang Rai.
Kolejna całonocna przerwa w operacji potrzebna była do rozmieszczenia wzdłuż trasy ewakuacyjnej butli ze sprężonym powietrzem. To również czas na regenerację 18 płetwonurków, którzy asekurują wyprowadzane na powierzchnię osoby. Pod ziemią wciąż znajduje się czterech chłopców oraz towarzyszący im 25-letni trener piłkarski. To on jako ostatni ma opuścić jaskinię.
Chłopcy mają do pokonania odległość 4 kilometrów. Część korytarzy jest całkowicie zalana wodą. Jeśli we wtorek dojdzie do szczęśliwego finału - już w najbliższą niedzielę młodzieżowa drużyna „Dzików” w nagrodę za odwagę może oglądać finał Mistrzostw Świata w piłce nożnej - na żywo na stadionie w Moskwie, gdzie wszystkich chłopców zaprosił szef FIFA.
Chłopcy mają do pokonania odległość 4 kilometrów. Część korytarzy jest całkowicie zalana wodą. Jeśli we wtorek dojdzie do szczęśliwego finału - już w najbliższą niedzielę młodzieżowa drużyna „Dzików” w nagrodę za odwagę może oglądać finał Mistrzostw Świata w piłce nożnej - na żywo na stadionie w Moskwie, gdzie wszystkich chłopców zaprosił szef FIFA.

Radio Szczecin