Szwedzki myśliwiec szturmowy typu JAS-39 Gripen, rozbił się we wtorek, kwadrans przed godziną 10, na południu Szwecji. Według Ministerstwa Obrony, przyczyną katastrofy było zderzenie się odrzutowca ze stadem ptaków. Pilot zdążył się katapultować i przeżył wypadek.
To już dziewiąta katastrofa z udziałem tego typu samolotu, od czasu wprowadzenia go w 1988 roku do użytku.
Wypadek zdarzył się podczas rutynowych ćwiczeń w pobliżu miejscowości Ronneby, kilkadziesiąt kilometrów od Karlskrony. Do kolizji doszło na wysokości około 1000 metrów, po czym odrzutowiec spadł na znajdujący się, w pobliżu jednostki wojsk lotniczych, las.
Kilka chwil wcześniej pilot myśliwca zdążył się z niego katapultować i przeżył katastrofę. Kiedy na miejsce przybyły ekipy ratunkowe był przytomny. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
- Pilot machał do zbliżających się nieść mu pomoc ratowników - powiedział Jerry Lindberg z biura prasowego jednostki F-17 regionu Blekinge.
Na miejsce katastrofy wysłano wojsko, by zabezpieczyć, wydostające się z wraku samolotu, substancje groźne dla środowiska. Trwa akcja gaszenia wraku odrzutowca. Istnieje ryzyko, że pożar może rozprzestrzenić się na pobliski las.
Wielozadaniowy myśliwiec JAS-39 Gripen jest dość pechową maszyną. Już w 1989 roku, podczas próbnego lotu, doszło do pierwszej katastrofy z udziałem produkowanego przez SAAB odrzutowca.
25 lat temu, podczas pokazu lotniczego w Sztokholmie, na oczach kilkunastu tysięcy widzów pilot musiał się katapultować, po tym jak w samolocie doszło do awarii systemu prowadzenia.
W ubiegłym roku doszło w Szwecji do 357 przypadków zderzeń samolotów z ptakami.
Wypadek zdarzył się podczas rutynowych ćwiczeń w pobliżu miejscowości Ronneby, kilkadziesiąt kilometrów od Karlskrony. Do kolizji doszło na wysokości około 1000 metrów, po czym odrzutowiec spadł na znajdujący się, w pobliżu jednostki wojsk lotniczych, las.
Kilka chwil wcześniej pilot myśliwca zdążył się z niego katapultować i przeżył katastrofę. Kiedy na miejsce przybyły ekipy ratunkowe był przytomny. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
- Pilot machał do zbliżających się nieść mu pomoc ratowników - powiedział Jerry Lindberg z biura prasowego jednostki F-17 regionu Blekinge.
Na miejsce katastrofy wysłano wojsko, by zabezpieczyć, wydostające się z wraku samolotu, substancje groźne dla środowiska. Trwa akcja gaszenia wraku odrzutowca. Istnieje ryzyko, że pożar może rozprzestrzenić się na pobliski las.
Wielozadaniowy myśliwiec JAS-39 Gripen jest dość pechową maszyną. Już w 1989 roku, podczas próbnego lotu, doszło do pierwszej katastrofy z udziałem produkowanego przez SAAB odrzutowca.
25 lat temu, podczas pokazu lotniczego w Sztokholmie, na oczach kilkunastu tysięcy widzów pilot musiał się katapultować, po tym jak w samolocie doszło do awarii systemu prowadzenia.
W ubiegłym roku doszło w Szwecji do 357 przypadków zderzeń samolotów z ptakami.

Radio Szczecin