Jedna osoba zginęła, a dwie zostały ciężko ranne w ataku nożownika w miejscowości Trappes na zachód od Paryża.
36-letni napastnik miał - według światków - krzyczeć "Allah Akbar". Został zastrzelony przez funkcjonariuszy antyterrorystycznej jednostki RAID.
Według informacji, do których dotarła stacja BFM, zabójca był wcześniej znany policji,
a w 2016 roku został nawet skazany za wychwalanie islamskiego terroryzmu. Przyczyną agresji w Trappes mogły być jednak nieporozumienia rodzinne.
Trappes jest ubogim 30-tysięcznym miasteczkiem w zamożnym departamencie Yvelines. Bezrobociem dotkniętych jest w nim 20 procent mieszkańców.
Według informacji, do których dotarła stacja BFM, zabójca był wcześniej znany policji,
a w 2016 roku został nawet skazany za wychwalanie islamskiego terroryzmu. Przyczyną agresji w Trappes mogły być jednak nieporozumienia rodzinne.
Trappes jest ubogim 30-tysięcznym miasteczkiem w zamożnym departamencie Yvelines. Bezrobociem dotkniętych jest w nim 20 procent mieszkańców.

Radio Szczecin
