51-letni mieszkaniec Białegostoku odpowie przed sądem za handel ludźmi. Wykorzystywał bezdomne kobiety do legalizowania pobytu obcokrajowcom.
Proceder prowadził w Niemczech i Wielkiej Brytanii, natomiast pokrzywdzone wyszukiwał w noclegowniach w Białymstoku.
- Śledczy oskarżyli go między innymi o zmuszenie bezdomnej do ślubu z obywatelem Pakistanu - mówi rzecznik Prokuratury Okręgowej w Białymstoku Łukasz Janyst. - Oskarżony dość często przebywał w noclegowniach dla bezdomnych. Tam werbował potencjalne chętne do wyjazdu za granicę. Oferował jej pracę na terenie Wielkiej Brytanii i to miała być praca w sklepie. Zakupił jej bilet, odwiózł na dworzec. Po przyjeździe do Anglii okazało się, że nie przyjechała tam pracować w sklepie, ale żeby zawrzeć związek małżeński z obywatelem Pakistanu, co miało prowadzić do zalegalizowania jego pobytu na terenie Wielkiej Brytanii.
- Mężczyzna, który zmusił kobietę do ślubu, odebrał jej dowód osobisty i przez kilkanaście miesięcy przetrzymywał w jednym z londyńskich mieszkań - dodaje prokurator Łukasz Janyst. - Pokrzywdzona nie mogła samodzielnie opuścić Wielkiej Brytanii czy właściwie zajmowanego mieszkania. Miała tam ustalone godziny powrotu. Zabrano jej dowód osobisty. Była też osobą stosunkowo niezaradną życiowo, a ponadto nie miała żadnych środków do życia. Dopiero po licznych prośbach pozwolono jej wrócić do domu.
Oskarżony jest w areszcie. Był on już wcześniej wielokrotnie karany, między innymi za kradzieże, włamania oraz spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym.
Za handel ludźmi grozi mu do 15 lat więzienia.
- Śledczy oskarżyli go między innymi o zmuszenie bezdomnej do ślubu z obywatelem Pakistanu - mówi rzecznik Prokuratury Okręgowej w Białymstoku Łukasz Janyst. - Oskarżony dość często przebywał w noclegowniach dla bezdomnych. Tam werbował potencjalne chętne do wyjazdu za granicę. Oferował jej pracę na terenie Wielkiej Brytanii i to miała być praca w sklepie. Zakupił jej bilet, odwiózł na dworzec. Po przyjeździe do Anglii okazało się, że nie przyjechała tam pracować w sklepie, ale żeby zawrzeć związek małżeński z obywatelem Pakistanu, co miało prowadzić do zalegalizowania jego pobytu na terenie Wielkiej Brytanii.
- Mężczyzna, który zmusił kobietę do ślubu, odebrał jej dowód osobisty i przez kilkanaście miesięcy przetrzymywał w jednym z londyńskich mieszkań - dodaje prokurator Łukasz Janyst. - Pokrzywdzona nie mogła samodzielnie opuścić Wielkiej Brytanii czy właściwie zajmowanego mieszkania. Miała tam ustalone godziny powrotu. Zabrano jej dowód osobisty. Była też osobą stosunkowo niezaradną życiowo, a ponadto nie miała żadnych środków do życia. Dopiero po licznych prośbach pozwolono jej wrócić do domu.
Oskarżony jest w areszcie. Był on już wcześniej wielokrotnie karany, między innymi za kradzieże, włamania oraz spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym.
Za handel ludźmi grozi mu do 15 lat więzienia.

Radio Szczecin