Do niedzieli większa niż zwykle liczba funkcjonariuszy patroluje polskie drogi i okolice cmentarzy. Od początku policyjnej akcji "Znicz", czyli od środy, doszło na polskich drogach do 272 wypadków. 32 osoby zginęły, 314 osób zostało rannych - poinformował Radosław Kobryś z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji.
Jak co roku policja apeluje do kierowców o rozsądną jazdę i nieprzekraczanie dozwolonej prędkości.
- Nie ścigajmy się z nawigacją samochodową, bo to nie ma sensu. Na dwustu kilometrach nadrobimy może 5 minut, a i tak spotkamy się w korku, w kolejnym mieście, z osobami, które zostały przez nas wyprzedzone - argumentuje Radosław Kobryś z Komendy Głównej Policji.
Radosław Kobryś zapowiedział, że w niedzielę - w ostatnim dniu długiego weekendu - drogi będzie patrolować ponad sześć tysięcy policjantów.
Policja apeluje również do kierowców, aby nie wsiadali za kółko pod wpływem alkoholu oraz prosi wszystkich o informowanie funkcjonariuszy o tego typu przypadkach.
- Liczba zatrzymywanych pod wpływem alkoholu jest coraz mniejsza, ale jest dużo do zrobienia: musimy przestać traktować się jak "donosicieli na innych", że ktoś jedzie po tzw. kielichu. Ale musimy to robić, bo dbamy o bezpieczeństwo, bo za chwilę ten ktoś może kogoś zabić na drodze - podkreślił Radosław Kobryś.
Akcja "Znicz" potrwa do niedzieli do godziny 22.
- Nie ścigajmy się z nawigacją samochodową, bo to nie ma sensu. Na dwustu kilometrach nadrobimy może 5 minut, a i tak spotkamy się w korku, w kolejnym mieście, z osobami, które zostały przez nas wyprzedzone - argumentuje Radosław Kobryś z Komendy Głównej Policji.
Radosław Kobryś zapowiedział, że w niedzielę - w ostatnim dniu długiego weekendu - drogi będzie patrolować ponad sześć tysięcy policjantów.
Policja apeluje również do kierowców, aby nie wsiadali za kółko pod wpływem alkoholu oraz prosi wszystkich o informowanie funkcjonariuszy o tego typu przypadkach.
- Liczba zatrzymywanych pod wpływem alkoholu jest coraz mniejsza, ale jest dużo do zrobienia: musimy przestać traktować się jak "donosicieli na innych", że ktoś jedzie po tzw. kielichu. Ale musimy to robić, bo dbamy o bezpieczeństwo, bo za chwilę ten ktoś może kogoś zabić na drodze - podkreślił Radosław Kobryś.
Akcja "Znicz" potrwa do niedzieli do godziny 22.

Radio Szczecin