W Chmielnickim na Ukrainie otwarta zostanie wystawa poświęcona ofiarom operacji polskiej NKWD. Ekspozycja przypomina o sowieckim ludobójstwie na Polakach z lat 1937-38.
W ramach operacji NKWD zamordowanych zostało ponad 111 tysięcy Polaków, którzy po traktacie ryskim pozostali na terenach Związku Sowieckiego. Wystawę przygotował Instytut Pamięci Narodowej. Została ona stworzona w języku ukraińskim i polskim. Polska wersja będzie zaprezentowana w Warszawie w poniedziałek.
Prezes Instytutu Jarosław Szarek wyjaśnia, że wystawa jest efektem dobrej współpracy z archiwami ukraińskimi w Odessie, Winnicy i Chmielnickim. Kilka miesięcy temu została zawarta umowa między IPN a tymi archiwami, dzięki temu Polacy mogli dokonać kwerendy materiałów związanych z represjami sowieckimi. Do tej pory IPN otrzymał około 60 tysięcy kopii dokumentów, część z nich jest prezentowana na wystawie - tłumaczy prezes Instytutu.
Wicedyrektor Archiwum IPN Mariusz Kwaśniak wyjaśnia, że wystawa jest swoistą klamrą obchodów 80. rocznicy operacji polskiej NKWD, która rozpoczęła się w sierpniu 1937 i zakończyła się pod koniec listopada 1938 roku. Mariusz Kwaśniak tłumaczy, że na wystawie ukazane zostały losy kilku osób, które pokazują tragedię tysięcy Polaków.
Dokumenty zaprezentowane na wystawie dotyczą 7 osób, a także ich rodzin: żon i dzieci. Wicedyrektor Archiwum IPN dodaje, że bardzo często żony skazanych na śmierć, były deportowane do obozów pracy na Syberii czy do Kazachstanu, gdzie bardzo wiele zmarło, starsze dzieci były kierowane do obozów pracy, sowietyzowane lub umieszczane w sierocińcach, gdzie umierały.
Koordynator wystawy Paweł Zielony wyjaśnia, że zostały na niej przede wszystkim przedstawione dokumenty ukazujące cały proces represji sowieckich wobec Polaków. Na wystawie można będzie zobaczyć rozkazy aresztowania, opisy przesłuchań, decyzje o wyrokach śmierci i potwierdzenie zamordowania danej osoby. Są także dokumenty wytworzone w latach 50. czy 60., przez śledczych KGB, w których stwierdzają oni, że Polacy byli aresztowani bezprawnie, a zamordowani byli z "fikcyjnych powodów".
Wystawa została stworzona w języku ukraińskim i polskim, polska wersja będzie zaprezentowana w Warszawie w poniedziałek.
Zbrodni na Polakach, w ramach operacji polskiej NKWD, dokonali od sierpnia 1937 do listopada 1938 roku funkcjonariusze NKWD na podstawie rozkazu ówczesnego szefa NKWD Nikołaja Jeżowa z 11 sierpnia 1937 roku. Polacy byli pierwszą grupą społeczną w Związku Sowieckim, którą Stalin skazał na zagładę z powodów narodowych.
W sprawie operacji polskiej NKWD od stycznia 2017 roku śledztwo prowadzi Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Szczecinie. Prokuratorzy przyjęli w nim kwalifikację prawną zbrodni komunistycznych będących jednocześnie zbrodniami przeciwko ludzkości mających postać ludobójstwa.
Prezes Instytutu Jarosław Szarek wyjaśnia, że wystawa jest efektem dobrej współpracy z archiwami ukraińskimi w Odessie, Winnicy i Chmielnickim. Kilka miesięcy temu została zawarta umowa między IPN a tymi archiwami, dzięki temu Polacy mogli dokonać kwerendy materiałów związanych z represjami sowieckimi. Do tej pory IPN otrzymał około 60 tysięcy kopii dokumentów, część z nich jest prezentowana na wystawie - tłumaczy prezes Instytutu.
Wicedyrektor Archiwum IPN Mariusz Kwaśniak wyjaśnia, że wystawa jest swoistą klamrą obchodów 80. rocznicy operacji polskiej NKWD, która rozpoczęła się w sierpniu 1937 i zakończyła się pod koniec listopada 1938 roku. Mariusz Kwaśniak tłumaczy, że na wystawie ukazane zostały losy kilku osób, które pokazują tragedię tysięcy Polaków.
Dokumenty zaprezentowane na wystawie dotyczą 7 osób, a także ich rodzin: żon i dzieci. Wicedyrektor Archiwum IPN dodaje, że bardzo często żony skazanych na śmierć, były deportowane do obozów pracy na Syberii czy do Kazachstanu, gdzie bardzo wiele zmarło, starsze dzieci były kierowane do obozów pracy, sowietyzowane lub umieszczane w sierocińcach, gdzie umierały.
Koordynator wystawy Paweł Zielony wyjaśnia, że zostały na niej przede wszystkim przedstawione dokumenty ukazujące cały proces represji sowieckich wobec Polaków. Na wystawie można będzie zobaczyć rozkazy aresztowania, opisy przesłuchań, decyzje o wyrokach śmierci i potwierdzenie zamordowania danej osoby. Są także dokumenty wytworzone w latach 50. czy 60., przez śledczych KGB, w których stwierdzają oni, że Polacy byli aresztowani bezprawnie, a zamordowani byli z "fikcyjnych powodów".
Wystawa została stworzona w języku ukraińskim i polskim, polska wersja będzie zaprezentowana w Warszawie w poniedziałek.
Zbrodni na Polakach, w ramach operacji polskiej NKWD, dokonali od sierpnia 1937 do listopada 1938 roku funkcjonariusze NKWD na podstawie rozkazu ówczesnego szefa NKWD Nikołaja Jeżowa z 11 sierpnia 1937 roku. Polacy byli pierwszą grupą społeczną w Związku Sowieckim, którą Stalin skazał na zagładę z powodów narodowych.
W sprawie operacji polskiej NKWD od stycznia 2017 roku śledztwo prowadzi Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Szczecinie. Prokuratorzy przyjęli w nim kwalifikację prawną zbrodni komunistycznych będących jednocześnie zbrodniami przeciwko ludzkości mających postać ludobójstwa.

Radio Szczecin