Koniec z bezkarnością patostreamerów. W sobotę (22.08) wchodzi w życie nowelizacja Kodeksu karnego wprowadzająca karę do 3 lat więzienia za publiczne rozpowszechnianie patologicznych treści dla zysku lub popularności.
Nowe przepisy pozwolą surowiej karać osoby zarabiające na przykład na upijaniu się podczas transmisji w internecie. Do tej pory policja i prokuratura miały ograniczone narzędzia do walki z patostreamerami i stawiały im zarzuty za poszczególne czyny popełnione podczas transmisji w internecie, na przykład znęcanie nad zwierzęciem.
Ekspert od mediów społecznościowych Wojtek Kardyś ocenia, że patologiczne treści nadal są obecne w internecie.
- Czy patoinfluencerzy istnieją i mają się doskonale? Oczywiście, że tak, a nawet powiedziałbym, że mają swój renesans, wręcz ich przybywa, mają coraz więcej współprac, bo są coraz bardziej popularni - mówi Kardyś.
Nowy artykuł przewiduje karę do trzech lat więzienia za rozpowszechnianie treści o przemocy, znęcanie się nad zwierzęciem czy poniżanie innej osoby.
Ekspert od mediów społecznościowych Wojtek Kardyś ocenia, że patologiczne treści nadal są obecne w internecie.
- Czy patoinfluencerzy istnieją i mają się doskonale? Oczywiście, że tak, a nawet powiedziałbym, że mają swój renesans, wręcz ich przybywa, mają coraz więcej współprac, bo są coraz bardziej popularni - mówi Kardyś.
Nowy artykuł przewiduje karę do trzech lat więzienia za rozpowszechnianie treści o przemocy, znęcanie się nad zwierzęciem czy poniżanie innej osoby.
Edycja tekstu: Michał Tesarski

Radio Szczecin