O zagrożeniach dla demokracji mówił na XIV Kongresie Republikańskim w Warszawie wicepremier Piotr Gliński. Zdaniem polityka, ogólnoświatowym i występującym także w Polsce procesem jest niszczenie sfery publicznej.
Minister kultury ocenił, że to zjawisko nasiliło się w Polsce po wyborach parlamentarnych w 2015 roku i przegranej Platformy Obywatelskiej.
- Mamy do czynienia z postępującym procesem celowych działań w kierunku zniszczenia sfery publicznej, która jest podstawowa dla demokracji - mówił Piotr Gliński. Jak stwierdził, tę diagnozę potwierdzają ostatnie wydarzenia w polskim parlamencie.
- Celem tego procesu jest pozbawienie jakiejkolwiek racjonalności w debacie publicznej, ta sfera jest tak niszczona, że tam racjonalne argumenty nie funkcjonują. Chodzi oczywiście o zrelatywizowanie wszystkich wartości - tłumaczył prof. Gliński.
Wicepremier stwierdził, że zagrożeniem jest też zdominowanie sfery publicznej przez emocje, a nie przez wymianę racjonalnych argumentów. W ocenie Piotra Glińskiego, w ten trend wpisują się również zmiany kulturowe, których podłożem są procesy technologiczne. Jak wyjaśniał, współczesna kultura i towarzysząca jej rzeczywistość wirtualna jest oparta o zupełnie inny rodzaj interakcji niż wcześniej.
- To powoduje, że bardzo łatwo jest niszczyć, niszczyć to wszystko, co przez lata i pokolenia budowało cywilizację - mówił do uczestników Kongresu polityk.
Wicepremier Piotr Gliński podkreślał, że odpowiedzią na niszczenie sfery publicznej jest tworzenie instytucji.
- To instytucje mogą bronić, kształtować, rozpowszechniać, ale także tworzyć nowe wartości (...) potrzeba tych nowych wartości, by były one odpowiedzią na nowe zagrożenia - powiedział.
XIV Kongres Republikański jest związany z 10. rocznica powstania Fundacji Republikańskiej. Przez cały dzień przedstawiciele świata nauki, organizacji pozarządowych i polityki dyskutowali o wartościach republikańskich, dobru wspólnym, finansach publicznych oraz współpracy międzynarodowej.
- Mamy do czynienia z postępującym procesem celowych działań w kierunku zniszczenia sfery publicznej, która jest podstawowa dla demokracji - mówił Piotr Gliński. Jak stwierdził, tę diagnozę potwierdzają ostatnie wydarzenia w polskim parlamencie.
- Celem tego procesu jest pozbawienie jakiejkolwiek racjonalności w debacie publicznej, ta sfera jest tak niszczona, że tam racjonalne argumenty nie funkcjonują. Chodzi oczywiście o zrelatywizowanie wszystkich wartości - tłumaczył prof. Gliński.
Wicepremier stwierdził, że zagrożeniem jest też zdominowanie sfery publicznej przez emocje, a nie przez wymianę racjonalnych argumentów. W ocenie Piotra Glińskiego, w ten trend wpisują się również zmiany kulturowe, których podłożem są procesy technologiczne. Jak wyjaśniał, współczesna kultura i towarzysząca jej rzeczywistość wirtualna jest oparta o zupełnie inny rodzaj interakcji niż wcześniej.
- To powoduje, że bardzo łatwo jest niszczyć, niszczyć to wszystko, co przez lata i pokolenia budowało cywilizację - mówił do uczestników Kongresu polityk.
Wicepremier Piotr Gliński podkreślał, że odpowiedzią na niszczenie sfery publicznej jest tworzenie instytucji.
- To instytucje mogą bronić, kształtować, rozpowszechniać, ale także tworzyć nowe wartości (...) potrzeba tych nowych wartości, by były one odpowiedzią na nowe zagrożenia - powiedział.
XIV Kongres Republikański jest związany z 10. rocznica powstania Fundacji Republikańskiej. Przez cały dzień przedstawiciele świata nauki, organizacji pozarządowych i polityki dyskutowali o wartościach republikańskich, dobru wspólnym, finansach publicznych oraz współpracy międzynarodowej.

Radio Szczecin