W północnych Włoszech i w Kalabrii z powodu ulewnych deszczów doszło do wielu powodzi i podtopień. Jedna osoba utonęła, kilkaset jest odciętych od świata. Liczne akcje ewakuacyjne prowadzi straż pożarna.
Burze z gwałtownymi opadami przetaczają się przez całe Włochy od dwóch dni. W Genui w ciągu trzech godzin spadło blisko 200 milimetrów deszczu. Wezbrało i wylało wiele małych rzek w całej Ligurii.
Władze regionu zaapelowały w sobotę, by mieszkańcy nie opuszczali swoich domów.
Szczególnie trudna sytuacja panuje w okolicach Savony. Przez wiele miast i miasteczek ulicami spłynęły rzeki błota.
W Alessandrii w porwanym przez rwący nurt wody samochodzie zginęła kobieta. W niemal całych północnych Włoszech ogłoszono alarm powodziowy. W górach powyżej 800 metrów spadł obfity śnieg, co grozi zejściem lawin.
W niedzielę przed południem w Wenecji poziom przypływu wyniósł 130 centymetrów. Znów zalany został plac św. Marka, ale można się po nim poruszać dzięki pomostom.
Władze regionu zaapelowały w sobotę, by mieszkańcy nie opuszczali swoich domów.
Szczególnie trudna sytuacja panuje w okolicach Savony. Przez wiele miast i miasteczek ulicami spłynęły rzeki błota.
W Alessandrii w porwanym przez rwący nurt wody samochodzie zginęła kobieta. W niemal całych północnych Włoszech ogłoszono alarm powodziowy. W górach powyżej 800 metrów spadł obfity śnieg, co grozi zejściem lawin.
W niedzielę przed południem w Wenecji poziom przypływu wyniósł 130 centymetrów. Znów zalany został plac św. Marka, ale można się po nim poruszać dzięki pomostom.

Radio Szczecin