W nocy spłonęła hala produkcyjno-magazynowa fabryki mebli w Turku w województwie wielkopolskim. Pożar gasiło ponad 40 zastępów straży pożarnej.
Jak mówi rzecznik powiatowej straży w Turku kapitan Krzysztof Gruszczyński, wszyscy pracownicy zakładu zostali ewakuowani. Poinformował także, że po godzinie 6 pożar już się nie rozwijał i trwa jego dogaszanie. Dodał także, że budynek hali został niemal całkowicie zniszczony przez ogień. Spłonęły najważniejsze wydziały zakładu, co stawia pod znakiem zapytania ciągłość produkcji i utrzymanie zatrudnienia.
W sumie z terenu fabryki ewakuowano ponad 80 osób, a z okolicznych bloków 50 mieszkańców. Strażacy oceniają, że zniszczenia są bardzo duże.
Na razie nie znane są przyczyny pożaru. Całkowicie spłonęła hala produkcyjna i magazynowa o powierzchni prawie 20 tys. metrów kwadratowych, lakiernia, chromownia i oddział metalowy, do tego częściowo zawalił się dach. To wstępny bilans strat materialnych.
W sumie z terenu fabryki ewakuowano ponad 80 osób, a z okolicznych bloków 50 mieszkańców. Strażacy oceniają, że zniszczenia są bardzo duże.
Na razie nie znane są przyczyny pożaru. Całkowicie spłonęła hala produkcyjna i magazynowa o powierzchni prawie 20 tys. metrów kwadratowych, lakiernia, chromownia i oddział metalowy, do tego częściowo zawalił się dach. To wstępny bilans strat materialnych.

Radio Szczecin