Miliony Amerykanów udają się w świąteczną podróż w związku z przypadającym w czwartek "Świętem Dziękczynienia". Znaczną część kraju nawiedzają jednak anomalie pogodowe i wielu z nich może nie dotrzeć do rodzin czy przyjaciół, aby wspólnie zasiąść przy świątecznym stole.
Według ostatnich szacunków Amerykańskiego Klubu Automobilowego, 55 milinów kierowców poważniej odczuje atak zimy na Zachodnim Wybrzeżu oraz w północno-środkowej części Stanów Zjednoczonych.
Anomalie pogodowe, nazwane "Cyklonem Bombowym" wystąpiły w trakcie szczytu podróży Amerykanów związanego z czwartkowym Świętem Dziękczynienia.
Miejscami spadnie ponad pół metra śniegu, w środkowej części kraju, w regionie Midwest już sto tysięcy ludzi pozbawionych jest dopływu energii elektrycznej. Prędkość wiatru miejscami dochodzi do stu kilometrów na godzinę. Trudno w tej chwili szacować, jak wiele połączeń lotniczych będzie spóźnionych albo w ogóle odwołanych. Wiadomo już teraz, że trzeba to będzie liczyć w tysiącach.
Anomalie pogodowe, nazwane "Cyklonem Bombowym" wystąpiły w trakcie szczytu podróży Amerykanów związanego z czwartkowym Świętem Dziękczynienia.
Miejscami spadnie ponad pół metra śniegu, w środkowej części kraju, w regionie Midwest już sto tysięcy ludzi pozbawionych jest dopływu energii elektrycznej. Prędkość wiatru miejscami dochodzi do stu kilometrów na godzinę. Trudno w tej chwili szacować, jak wiele połączeń lotniczych będzie spóźnionych albo w ogóle odwołanych. Wiadomo już teraz, że trzeba to będzie liczyć w tysiącach.

Radio Szczecin