Skażona ziemia we wsi Wiatrowiec w gminie Pniewy na Mazowszu.
Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska ma wyniki pobranych próbek z miejsca, gdzie na nieużytkach pomiędzy sadami jeden z mieszkańców rozlał niebezpieczne substancje z beczek.
- Obowiązujące normy są znacznie przekroczone - mówi Tomasz Skuza kierownik delegatury Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Radomiu.
Substancje te mogą powodować podrażnienie oczu, skóry i bóle głowy. Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska apeluje o ostrożność przy korzystaniu z wody ze studni.
Wyniki z pobranych próbek zostaną teraz przekazane do prokuratury w Grójcu, sanepidu i do Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska - dodaje Tomasz Skuza. Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska zaleca, by unikać miejsca, w którym znajdują się toksyny.
W połowie listopada jeden z mieszkańców rozlał na nieużytki w Wiatrowcu 10 tysięcy litrów niebezpiecznych substancji. Sanepid pobrał próbki wody z pobliskich studni. Wyniki mają być znane w ciągu tygodnia.
- Obowiązujące normy są znacznie przekroczone - mówi Tomasz Skuza kierownik delegatury Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Radomiu.
Substancje te mogą powodować podrażnienie oczu, skóry i bóle głowy. Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska apeluje o ostrożność przy korzystaniu z wody ze studni.
Wyniki z pobranych próbek zostaną teraz przekazane do prokuratury w Grójcu, sanepidu i do Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska - dodaje Tomasz Skuza. Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska zaleca, by unikać miejsca, w którym znajdują się toksyny.
W połowie listopada jeden z mieszkańców rozlał na nieużytki w Wiatrowcu 10 tysięcy litrów niebezpiecznych substancji. Sanepid pobrał próbki wody z pobliskich studni. Wyniki mają być znane w ciągu tygodnia.

Radio Szczecin