Czternasty dzień strajku powszechnego we Francji. Zakłócenia w transporcie dają się we znaki mieszkańcom, nie tylko podróżnym, ale także przedstawicielom innych grup zawodowych.
Nie kursowało osiem linii paryskiego metra na czternaście. Pozostałe, poza dwoma liniami obsługiwanymi automatycznie, było czynne tylko w porannych i wieczornych godzinach szczytu. Koleje podmiejskie, regionalne i dalekobieżne kursowały w ograniczonym zakresie. Tak też ma być w czwartek.
Zakłócenia w transporcie, spowodowane strajkiem, odbijają się na obrotach handlowców, właścicieli restauracji, hotelarzy czy organizatorów zjazdów. W tym ostatnim przypadku odwołano trzydzieści procent takich spotkań, zazwyczaj planowanych na pierwsze dwa tygodnie grudnia. Hotelarze, właściciele restauracji i barów oraz handlowcy skarżą się na straty od trzydziestu do pięćdziesięciu procent.
Strajki to wynik sprzeciwu związkowców wobec reformy przewidującej ujednolicenie czterdziestu dwóch systemów emerytalnych, istniejących obecnie. Prezydent Emmanuel Macron zapowiada, że nie odstąpi od reformy, która jest absolutnie konieczna, chociaż nie wyklucza możliwości modyfikacji poszczególnych elementów proponowanych zmian.
Zakłócenia w transporcie, spowodowane strajkiem, odbijają się na obrotach handlowców, właścicieli restauracji, hotelarzy czy organizatorów zjazdów. W tym ostatnim przypadku odwołano trzydzieści procent takich spotkań, zazwyczaj planowanych na pierwsze dwa tygodnie grudnia. Hotelarze, właściciele restauracji i barów oraz handlowcy skarżą się na straty od trzydziestu do pięćdziesięciu procent.
Strajki to wynik sprzeciwu związkowców wobec reformy przewidującej ujednolicenie czterdziestu dwóch systemów emerytalnych, istniejących obecnie. Prezydent Emmanuel Macron zapowiada, że nie odstąpi od reformy, która jest absolutnie konieczna, chociaż nie wyklucza możliwości modyfikacji poszczególnych elementów proponowanych zmian.

Radio Szczecin
