Cztery osoby nie żyją po uderzeniu sztormu "Elsa" na Półwyspie Iberyjskim. Sztorm przyniósł silny wiatr, o prędkości nawet 160 kilometrów na godzinę i obfite opady deszczu.
Dwie ofiary "Elsy" to Portugalczycy: kierowca ciężarówki, na którego pojazd spadło powalone drzewo i mężczyzna, którego dom zawalił się. Dwie pozostałe to Hiszpanie. Jeden stracił życie pod osuniętą ziemią, drugi został przygnieciony przez zawalony mur.
W wielu miejscach północnej Hiszpanii i w Portugalii wystąpiły podtopienia, przerwy w dostawie prądu i poważne utrudnienia w transporcie drogowym i kolejowym. W niektórych miejscach wylały rzeki. Wezbrana woda porywała samochody.
W Portugalii, gdzie dach nad głową straciło 51 osób, najgorsza sytuacja jest w mieście Águeda. Jak powiedział Pedro Nunes z Obrony Cywilnej, zła pogoda może doprowadzić do powtórzenia się bardzo niebezpiecznej sytuacji sprzed niemal 20 lat.
- Obecnie najtrudniejsza sytuacja jest w Águedzie. Bardzo możliwe, że w ciągu najbliższych godzin, miasto ucierpi od powodzi bardzo podobnej, do tej, która nawiedziła ją w 2001 roku. Do teraz zarejestrowaliśmy 51 osób, które straciły dach nad głową. Wszystkie zostały otoczone opieką przez odpowiednie instytucje. Znaleziono im miejsce do noclegu i zgodnie z naszymi informacjami są bezpieczne - mówi Nunes.
Sztorm doprowadził także do odwołania lotów. Odcięty od reszty Portugalii został atlantycki archipelag Azorów. Część lotów odwołano także z lotniska w Lizbonie. Złe warunki pogodowe będą odczuwalne także w nocy.
W wielu miejscach północnej Hiszpanii i w Portugalii wystąpiły podtopienia, przerwy w dostawie prądu i poważne utrudnienia w transporcie drogowym i kolejowym. W niektórych miejscach wylały rzeki. Wezbrana woda porywała samochody.
W Portugalii, gdzie dach nad głową straciło 51 osób, najgorsza sytuacja jest w mieście Águeda. Jak powiedział Pedro Nunes z Obrony Cywilnej, zła pogoda może doprowadzić do powtórzenia się bardzo niebezpiecznej sytuacji sprzed niemal 20 lat.
- Obecnie najtrudniejsza sytuacja jest w Águedzie. Bardzo możliwe, że w ciągu najbliższych godzin, miasto ucierpi od powodzi bardzo podobnej, do tej, która nawiedziła ją w 2001 roku. Do teraz zarejestrowaliśmy 51 osób, które straciły dach nad głową. Wszystkie zostały otoczone opieką przez odpowiednie instytucje. Znaleziono im miejsce do noclegu i zgodnie z naszymi informacjami są bezpieczne - mówi Nunes.
Sztorm doprowadził także do odwołania lotów. Odcięty od reszty Portugalii został atlantycki archipelag Azorów. Część lotów odwołano także z lotniska w Lizbonie. Złe warunki pogodowe będą odczuwalne także w nocy.

Radio Szczecin