Białoruskie ministerstwo spraw zagranicznych oficjalnie potwierdziło wizytę w Mińsku sekretarza stanu USA. Mike Pompeo odwiedzi Białoruś 4 stycznia.
Będzie to najważniejszy amerykański polityk, który odwiedzi Białoruś od 25 lat, czyli od czasu, kiedy prezydentem został Alaksandr Łukaszenka.
Rzecznik prasowy białoruskiego MSZ Anatolij Hłaz powiedział państwowej agencji prasowej Biełta, że program wizyty przewiduje rozmowy amerykańskiego sekretarza stanu z najważniejszymi białoruskimi politykami. Ma zostać omówiony "pełen zakres kwestii dotyczących białorusko-amerykańskich relacji" oraz tematyka bezpieczeństwa w regionie.
W rozmowie z Polskim Radiem dziennikarz rozgłośni Radio Swaboda Waler Kalinouski zwrócił uwagę na to, że w przeszłości relacje między Mińskiem i Waszyngtonem były bardzo złe. Jego zdaniem, w ostatnich latach, szczególnie po rosyjskiej agresji na Ukrainę, relacje między państwami ulegają jednak normalizacji. - Wizyta Mike Pompeo została zaplanowana w czasie, gdy Białorusi bardzo potrzebne jest wsparcie Zachodu, aby przeciwstawić się Moskwie. Kreml chce zmusić Białoruś do dalszej integracji, a faktycznie do pozbawienia niepodległości. Przeciwny temu jest jednak zarówno prezydent Alaksandr Łukaszenka, jak i białoruskie społeczeństwo - powiedział dziennikarz.
Jak informują media, w trakcie swojej podróży amerykański sekretarz stanu odwiedzi - oprócz Białorusi - Ukrainę, Kazachstan, Uzbekistan i Cypr.
Rzecznik prasowy białoruskiego MSZ Anatolij Hłaz powiedział państwowej agencji prasowej Biełta, że program wizyty przewiduje rozmowy amerykańskiego sekretarza stanu z najważniejszymi białoruskimi politykami. Ma zostać omówiony "pełen zakres kwestii dotyczących białorusko-amerykańskich relacji" oraz tematyka bezpieczeństwa w regionie.
W rozmowie z Polskim Radiem dziennikarz rozgłośni Radio Swaboda Waler Kalinouski zwrócił uwagę na to, że w przeszłości relacje między Mińskiem i Waszyngtonem były bardzo złe. Jego zdaniem, w ostatnich latach, szczególnie po rosyjskiej agresji na Ukrainę, relacje między państwami ulegają jednak normalizacji. - Wizyta Mike Pompeo została zaplanowana w czasie, gdy Białorusi bardzo potrzebne jest wsparcie Zachodu, aby przeciwstawić się Moskwie. Kreml chce zmusić Białoruś do dalszej integracji, a faktycznie do pozbawienia niepodległości. Przeciwny temu jest jednak zarówno prezydent Alaksandr Łukaszenka, jak i białoruskie społeczeństwo - powiedział dziennikarz.
Jak informują media, w trakcie swojej podróży amerykański sekretarz stanu odwiedzi - oprócz Białorusi - Ukrainę, Kazachstan, Uzbekistan i Cypr.

Radio Szczecin