Czasami wydawać się może, że takie rzeczy zdarzają się tylko na filmach. Tym razem jednak to scenariusz z życia wzięty. W Amerykańskim stanie Michigan, w miejscowości Alpena kelnerka otrzymała w Sylwestra ponad 2 tysiące dolarów napiwku. A rachunek dwóch klientów w restauracji wynosił łącznie... 23 dolary.
31–letnia Danielle Franzoni była w szoku jak w Sylwestra do rachunku klienci dopisali 2020 dolarów napiwku. O wszystkich informują najważniejsze media w USA. Do bardzo pokaźnego rachunku goście dołączyli jeszcze najlepsze życzenia na nowy rok.
– Jak to wszystko zobaczyłam to popłakałam się, mój menedżer potwierdził mi, że to prawda. Jestem w kompletnym szoku. Nigdy nie podejrzewałam, że coś takiego zdarzy się w moim życiu – opowiadała Danielle Franzoni.
Próbuje ona odzyskać opiekę nad trójką jej dzieci. Straciła ją, gdy była uzależniona od opioidów. Z sukcesem zarwała z nałogiem dwa lata temu. Gdy stało się o niej głośno, opowiadała dziennikarzom, że w pewnym momencie mieszkała w schronisku dla bezdomnych w Detroit.
Pieniądze uzyskana z napiwku mają jej pomóc w odzyskaniu prawa jazdy, które utraciła 10 lat temu. To będzie pierwszy krok, by częściej widywać się z dziećmi.
– Jak to wszystko zobaczyłam to popłakałam się, mój menedżer potwierdził mi, że to prawda. Jestem w kompletnym szoku. Nigdy nie podejrzewałam, że coś takiego zdarzy się w moim życiu – opowiadała Danielle Franzoni.
Próbuje ona odzyskać opiekę nad trójką jej dzieci. Straciła ją, gdy była uzależniona od opioidów. Z sukcesem zarwała z nałogiem dwa lata temu. Gdy stało się o niej głośno, opowiadała dziennikarzom, że w pewnym momencie mieszkała w schronisku dla bezdomnych w Detroit.
Pieniądze uzyskana z napiwku mają jej pomóc w odzyskaniu prawa jazdy, które utraciła 10 lat temu. To będzie pierwszy krok, by częściej widywać się z dziećmi.

Radio Szczecin