Pierwszy kontyngent, składający się łącznie z dwustu duńskich żołnierzy, wyruszy w poniedziałek do Estonii, aby wzmocnić wschodnią flankę NATO. Duńczycy będą częścią wielonarodowego batalionu stacjonującego niedaleko granicy z Rosją.
Duńskie siły zbrojne wysyłają do Estonii kompanię piechoty pancernej, pluton wparcia zwiadu oraz logistyki. Razem z Brytyjczykami, Francuzami oraz Estończykami będą doskonalić swoje umiejętności mi.n. w ćwiczeniach pozorujących obronę przed agresją ze strony wroga.
Podczas generalnej odprawy kompanii, minister obrony Trine Bramsen podkreśliła, że "dzięki obecności duńskich sił w Estonii, Dania okazuje solidarność z jej sojusznikami. Jestem dumna, że nasi żołnierze mogą przyczynić się do wzmocnienia wysiłków na rzecz demokracji, wolności i bezpieczeństwa".
Stacjonująca w miejscowości Tapa, oddalonej o kilkadziesiąt kilometrów od granicy z Rosją, wielonarodowa grupa batalionowa jest jedną z czterech wchodzących w skład tzw. Inicjatywy Wzmocnionej Wysuniętej Obecności NATO. Składa się z ponad 1000 żołnierzy.
Podczas generalnej odprawy kompanii, minister obrony Trine Bramsen podkreśliła, że "dzięki obecności duńskich sił w Estonii, Dania okazuje solidarność z jej sojusznikami. Jestem dumna, że nasi żołnierze mogą przyczynić się do wzmocnienia wysiłków na rzecz demokracji, wolności i bezpieczeństwa".
Stacjonująca w miejscowości Tapa, oddalonej o kilkadziesiąt kilometrów od granicy z Rosją, wielonarodowa grupa batalionowa jest jedną z czterech wchodzących w skład tzw. Inicjatywy Wzmocnionej Wysuniętej Obecności NATO. Składa się z ponad 1000 żołnierzy.

Radio Szczecin