W czwartek przypada 80. rocznica podpisania przez Józefa Stalina rozkazu zgładzenia polskich jeńców wojennych. Od 5 marca 1940 roku - w kolejnych tygodniach oprawcy z NKWD zamordowali strzałem w tył głowy ponad 22 tysiące polskich oficerów: Wojska Polskiego, Policji, Straży Granicznej i Żandarmerii Wojskowej.
Przez kilkadziesiąt lat władze Związku Radzieckiego ukrywały prawdę o zbrodni katyńskiej.
Jednym z pierwszych rosyjskich ekspertów, który prowadził poszukiwania śladów tego przestępstwa była Natalia Lebiediewa z Rosyjskiej Akademii Nauk. Rosyjska historyk potwierdziła, że w sowieckich archiwach już jakiś czas temu odnaleziono dokument z 5 marca 1940 roku, podpisany przez Józefa Stalina i członków Biura Politycznego Komunistycznej Partii ZSRR.
- To była propozycja Berii, na której Stalin napisał, że jest za i się podpisał. Tak, więc to była decyzja Stalina i na pewno Beria nie napisałby takiego dokumentu, gdyby wcześniej nie uzgodnił tego ze Stalinem - tłumaczy Natalia Lebiediewa.
Rosyjska historyk dodaje, że polskich jeńców wojennych mordowano w Smoleńsku, Kalininie i Charkowie, a zwłoki grzebano w zbiorowych mogiłach w: Katyniu, Pitichatkach koło Charkowa i Miednoje.
- Najpierw pętali ludziom ręce, prowadzili do celi śmierci, a tam klęczącym strzelali w potylicę - opisuje, na podstawie archiwalnych dokumentów, przebieg morderstwa profesor Natalia Lebiediewa.
Członkini Rosyjskiej Akademii Nauk od lat poszukuje tak zwanej Białoruskiej Listy Katyńskiej, która w jej ocenie powinna zawierać około 4 tysięcy nazwisk polskich oficerów straconych przez NKWD na terytorium Białoruskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej.
Uroczyste obchody 80. rocznicy zbrodni katyńskiej odbędą się na Polskim Cmentarzu Wojennym w Katyniu 10 kwietnia.
Jednym z pierwszych rosyjskich ekspertów, który prowadził poszukiwania śladów tego przestępstwa była Natalia Lebiediewa z Rosyjskiej Akademii Nauk. Rosyjska historyk potwierdziła, że w sowieckich archiwach już jakiś czas temu odnaleziono dokument z 5 marca 1940 roku, podpisany przez Józefa Stalina i członków Biura Politycznego Komunistycznej Partii ZSRR.
- To była propozycja Berii, na której Stalin napisał, że jest za i się podpisał. Tak, więc to była decyzja Stalina i na pewno Beria nie napisałby takiego dokumentu, gdyby wcześniej nie uzgodnił tego ze Stalinem - tłumaczy Natalia Lebiediewa.
Rosyjska historyk dodaje, że polskich jeńców wojennych mordowano w Smoleńsku, Kalininie i Charkowie, a zwłoki grzebano w zbiorowych mogiłach w: Katyniu, Pitichatkach koło Charkowa i Miednoje.
- Najpierw pętali ludziom ręce, prowadzili do celi śmierci, a tam klęczącym strzelali w potylicę - opisuje, na podstawie archiwalnych dokumentów, przebieg morderstwa profesor Natalia Lebiediewa.
Członkini Rosyjskiej Akademii Nauk od lat poszukuje tak zwanej Białoruskiej Listy Katyńskiej, która w jej ocenie powinna zawierać około 4 tysięcy nazwisk polskich oficerów straconych przez NKWD na terytorium Białoruskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej.
Uroczyste obchody 80. rocznicy zbrodni katyńskiej odbędą się na Polskim Cmentarzu Wojennym w Katyniu 10 kwietnia.

Radio Szczecin