Największy sztab Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy poza Polską znajdował się w Chicago. Tam zbiórkę prowadziło 170 wolontariuszy. Wszelkie działania kwestujących były bardzo ograniczone ze względu na restrykcyjne obostrzenia związane z pandemią, jakie obowiązują w stanie Illinois. Chicagowski sztab już zebrał ponad sto tysięcy dolarów, a pieniądze przez kilka dni będą jeszcze liczone.
W ostatni weekend zbiórkę utrudniły bardzo duże opady śniegu. Pieniądze do puszek trafiały przede wszystkim w okolicach licznych polskich sklepów. Dolary na rzecz fundacji Jurka Owsiaka trafiały także za pomocą m.in. mediów społecznościowych. Mówi szef chicagowskiego sztabu WOŚP Andrzej Hryń.
- Stworzyliśmy infolinię, pod którą siedzieli nasi wolontariusze. Zbieraliśmy też na Facebooku, do naszej wirtualnej skarbonki. Mieliśmy też wirtualne koncerty, podczas których przeprowadzane były licytacje, także to był jeden bardzo udanych finałów - relacjonuje Hryń.
W ramach Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy pieniądze zbierany były jeszcze w aglomeracji nowojorskiej i Waszyngtonie.
- Stworzyliśmy infolinię, pod którą siedzieli nasi wolontariusze. Zbieraliśmy też na Facebooku, do naszej wirtualnej skarbonki. Mieliśmy też wirtualne koncerty, podczas których przeprowadzane były licytacje, także to był jeden bardzo udanych finałów - relacjonuje Hryń.
W ramach Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy pieniądze zbierany były jeszcze w aglomeracji nowojorskiej i Waszyngtonie.

Radio Szczecin