Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska powiedział, że decyzja w sprawie dalszego stosowania szczepionki AstraZeneca w Polsce będzie uzależniona od opinii Europejskiej Agencji Leków. Na razie w naszym kraju nie wstrzymano procesu szczepień tym preparatem.
Waldemar Kraska mówił, że komunikat unijnej agencji ma być ogłoszony we wtorek lub w środę. Wtedy decyzję podejmie nasz kraj.
Wiceminister przypomniał, że w Wielkiej Brytanii tą szczepionką zaszczepiono 11 milionów osób. - Odsetek niepożądanych odczynów poszczepiennych na pewno będzie występował przy takiej liczbie podawanych leków - wyjaśnił.
Wcześniej szef Kancelarii Premiera, Michał Dworczyk poinformował, że w naszym kraju nie odnotowano przypadków, które miałyby doprowadzić do wstrzymania szczepienia tym preparatem. W poniedziałek w tej sprawie pojawił się komunikat Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych.
Dotychczas w kilkunastu krajach wstrzymano podawanie pacjentom preparatów AstraZeneki, w tym m.in. w Niemczech, czy Francji. Wstrzymanie w wielu krajach jest spowodowane wewnętrznymi śledztwami w sprawie niepożądanych odczynów poszczepiennych, które wystąpiły u szeregu pacjentów po przyjęciu szczepionki. Chodzi m.in. o pojawiającą się krzepliwość krwi.
- Na razie w żadnym z tych przypadków nie udowodniono, że problemy były bezpośrednią konsekwencją podania szczepionki - powiedział Michał Dworczyk.
Wiceminister przypomniał, że w Wielkiej Brytanii tą szczepionką zaszczepiono 11 milionów osób. - Odsetek niepożądanych odczynów poszczepiennych na pewno będzie występował przy takiej liczbie podawanych leków - wyjaśnił.
Wcześniej szef Kancelarii Premiera, Michał Dworczyk poinformował, że w naszym kraju nie odnotowano przypadków, które miałyby doprowadzić do wstrzymania szczepienia tym preparatem. W poniedziałek w tej sprawie pojawił się komunikat Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych.
Dotychczas w kilkunastu krajach wstrzymano podawanie pacjentom preparatów AstraZeneki, w tym m.in. w Niemczech, czy Francji. Wstrzymanie w wielu krajach jest spowodowane wewnętrznymi śledztwami w sprawie niepożądanych odczynów poszczepiennych, które wystąpiły u szeregu pacjentów po przyjęciu szczepionki. Chodzi m.in. o pojawiającą się krzepliwość krwi.
- Na razie w żadnym z tych przypadków nie udowodniono, że problemy były bezpośrednią konsekwencją podania szczepionki - powiedział Michał Dworczyk.

Radio Szczecin