Dwie osoby nie żyją, a co najmniej 20 jest rannych. To tragiczny efekt strzelaniny na koncercie do której doszło w Miami. Sprawcy są poszukiwani - poinformowała policja.
Pod klub, gdzie odbywała się impreza, podjechał samochód z którego szybko wyskoczyły trzy osoby uzbrojone w karabiny i rewolwery. Zaczęły strzelać, a strzały oddawane były na oślep w stronę uczestników zabawy, którzy stali na zewnątrz.
Media podają, że rannych może być nawet 25 osób, w tym kilka ciężko. Dlatego trudno mówić, że bilans ofiar śmiertelnych jest ostateczny. Ośmiu poszkodowanych trafiło do szpitala, jeden z nich jest w stanie krytycznym.
"To mordercy, którzy z zimną krwią strzelali na oślep w tłum. Będziemy dążyli do sprawiedliwości" – brzmi komunikat miejscowej policji na Twitterze.
Sprawcy są poszukiwani. Policja prosi wszystkich o ostrożność, gdyż są uzbrojeni i szczególnie niebezpieczni.
Media podają, że rannych może być nawet 25 osób, w tym kilka ciężko. Dlatego trudno mówić, że bilans ofiar śmiertelnych jest ostateczny. Ośmiu poszkodowanych trafiło do szpitala, jeden z nich jest w stanie krytycznym.
"To mordercy, którzy z zimną krwią strzelali na oślep w tłum. Będziemy dążyli do sprawiedliwości" – brzmi komunikat miejscowej policji na Twitterze.
Sprawcy są poszukiwani. Policja prosi wszystkich o ostrożność, gdyż są uzbrojeni i szczególnie niebezpieczni.

Radio Szczecin