Trybunał Konstytucyjny orzekł o niekonstytucyjności unijnych przepisów o wykonywaniu środków tymczasowych Trybunału Sprawiedliwości UE dotyczących funkcjonowania sądownictwa w Polsce.
Trybunał badał pytanie prawne Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, której kompetencje w sprawach dyscyplinarnych sędziów zawiesił w kwietniu 2020 roku TSUE. Sędzia Stanisław Piotrowicz podkreślił, że orzeczenie zapadło większością głosów.
- W zakresie w jakim Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nakłada ultra vires zobowiązania na Rzeczpospolita Polską, jako państwo członkowskie UE, wydając środki tymczasowe odnoszące się do ustroju i właściwości polskich sądów oraz trybu postępowania przed polskimi sądami, jest niezgodny z artykułem 2., 7., 8. ustęp 1 oraz 90. ustęp 1 w związku z art. 4. ustęp 1 konstytucji - mówił Piotrowicz.
Chodzi o postanowienie unijnego Trybunału Sprawiedliwości o zawieszeniu Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. W praktyce Trybunał Konstytucyjny rozstrzygał czy Polska powinna respektować decyzję TSUE.
Trybunał zbadał zgodność z konstytucją przepisu Traktatu o Unii Europejskiej. Mówi on, że państwa członkowskie podejmują środki ogólne lub szczególne właściwe dla zapewnienia wykonania zobowiązań wynikających z Traktatów lub aktów instytucji Unii. Te zobowiązania dotyczą m. in. opisanych w Traktacie o funkcjonowaniu UE środków tymczasowych unijnego Trybunału.
Wyrok Trybunału Konstytucyjnego jest odpowiedzią na pytanie prawne Izby Dyscyplinarnej SN o to, czy państwo członkowskie ma obowiązek wykonać środki tymczasowe odnoszące się do kształtu ustroju i funkcjonowania konstytucyjnych organów władzy sądowniczej tego państwa.
Podczas rozprawy TK wysłuchał stron postępowania. To oprócz Izby Dyscyplinarnej, także przedstawiciele Prezydenta RP, Sejmu, MSZ, Prokuratora Generalnego oraz Rzecznik Praw Obywatelskich. Jedynie RPO wniósł o umorzenie postępowania, względnie o uznanie przepisów unijnych za zgodne z konstytucją.
- W zakresie w jakim Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nakłada ultra vires zobowiązania na Rzeczpospolita Polską, jako państwo członkowskie UE, wydając środki tymczasowe odnoszące się do ustroju i właściwości polskich sądów oraz trybu postępowania przed polskimi sądami, jest niezgodny z artykułem 2., 7., 8. ustęp 1 oraz 90. ustęp 1 w związku z art. 4. ustęp 1 konstytucji - mówił Piotrowicz.
Chodzi o postanowienie unijnego Trybunału Sprawiedliwości o zawieszeniu Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. W praktyce Trybunał Konstytucyjny rozstrzygał czy Polska powinna respektować decyzję TSUE.
Trybunał zbadał zgodność z konstytucją przepisu Traktatu o Unii Europejskiej. Mówi on, że państwa członkowskie podejmują środki ogólne lub szczególne właściwe dla zapewnienia wykonania zobowiązań wynikających z Traktatów lub aktów instytucji Unii. Te zobowiązania dotyczą m. in. opisanych w Traktacie o funkcjonowaniu UE środków tymczasowych unijnego Trybunału.
Wyrok Trybunału Konstytucyjnego jest odpowiedzią na pytanie prawne Izby Dyscyplinarnej SN o to, czy państwo członkowskie ma obowiązek wykonać środki tymczasowe odnoszące się do kształtu ustroju i funkcjonowania konstytucyjnych organów władzy sądowniczej tego państwa.
Podczas rozprawy TK wysłuchał stron postępowania. To oprócz Izby Dyscyplinarnej, także przedstawiciele Prezydenta RP, Sejmu, MSZ, Prokuratora Generalnego oraz Rzecznik Praw Obywatelskich. Jedynie RPO wniósł o umorzenie postępowania, względnie o uznanie przepisów unijnych za zgodne z konstytucją.
Dodaj komentarz 5 komentarzy
Nie po to uciekaliśmy spod buta Moskwy aby dać się deptać Brukseli ! Skoro traktat nie przewiduje poddańczości Polski wobec UE to znaczy że NIE PRZEWIDUJE ! A krzykaczom spod flagi "łamania praworządności" polecam zapoznanie się z Traktatem przed wpisywaniem bzdur w komentarzach. Można nie akceptować PIS-u ale walka o suwerenność w UE powinna być priorytetem dla wszystkich krajów członkowskich UE!
no i znów wrócą paszporty do Niemiec i do innych cywilizowanych krajów
Brytole już je mają.
PiS ZAPOCZĄTKOWAŁ POL-EXIT z Unii Europejskiej
możemy zacząć uczyć się rosyjskiego. Znowu
Nomis, na początek możesz zbojkotować tunel w Świnoujściu i jak już będzie zbudowany za pieniądze od tej złej Unii i dalej korzystaj z Bielików, nie może być tak że Polak będzie jeździć po drogach wybudowanych za obce pieniądze.
Polityka w stylu - dawać kasę ale się nie wtrącać na co poszła i gdzie. W ogóle się nie wtrącać
Jak to jest że garstka hołoty demoluje Państwo Polskie, a opozycja siedzi z opuszczonymi głowami i nic nie robi. Społeczeństwo też powinno wyrazić swój sprzeciw przeciwko demolowaniu Polski. Co za czasy. Obyśmy nie obudzili się gdy będzie już za późno. Niestety "Polak mądry po szkodzie".

Radio Szczecin