Wygrana Polski w unijnym Trybunale Sprawiedliwości w sprawie gazociągu OPAL, lądowej odnogi Nord Stream. Sędziowie odrzucili skargę Niemiec i podtrzymali korzystne dla Polski orzeczenie Sądu Pierwszej Instancji w Luksemburgu z 2019 roku. Przyznał on wtedy rację Warszawie i unieważnił decyzję Komisji Europejskiej zezwalającą na większe wykorzystanie przepustowości rurociągu przez rosyjski Gazprom.
"Zgodność z prawem każdego aktu instytucji Unii wchodzącego w zakres jej polityki w dziedzinie energetyki należy oceniać w świetle zasady solidarności energetycznej" - orzekł Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Na kluczowe znaczenie zasady solidarności energetycznej zwracała uwagę także Polska, a unijny sąd w 2019 roku uznał, że decyzja Komisji została wydana z naruszeniem tej zasady.
To orzeczenie oznacza powrót do decyzji z 2009 roku. Gazprom może korzystać wyłącznie w 50 procentach z przepustowości. Wyrok jest ostateczny. Podczas kilkuletniej batalii sądowej Polska podkreślała, że zwiększenie przepustowości rurociągu OPAL przez rosyjski Gazprom jeszcze bardziej uzależni Unię od dostaw rosyjskiego gazu i będzie zagrożeniem dla bezpieczeństwa energetycznego.
To orzeczenie oznacza powrót do decyzji z 2009 roku. Gazprom może korzystać wyłącznie w 50 procentach z przepustowości. Wyrok jest ostateczny. Podczas kilkuletniej batalii sądowej Polska podkreślała, że zwiększenie przepustowości rurociągu OPAL przez rosyjski Gazprom jeszcze bardziej uzależni Unię od dostaw rosyjskiego gazu i będzie zagrożeniem dla bezpieczeństwa energetycznego.

Radio Szczecin