Prezes warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych, Marek Dietl powiedział, że warszawski parkiet powoli stabilizuje się po gwałtownych spadkach wywołanych inwazją Rosji na Ukrainę.
Wyjaśniał, że obecnie można zauważyć odpływ konserwatywnych inwestorów zagranicznych, którzy w przypadku konfliktów stawiają na bezpieczne waluty i kruszce.
Marek Dietl podkreślił, że wycena polskich spółek giełdowych powoli wraca do normy. Przypomniał, że polska gospodarka nie jest fundamentalnie połączona z rosyjską, a polscy inwestorzy i przedsiębiorstwa nie posiadali znaczących aktywów w Rosji czy na Ukrainie.
- Inwestorzy zaczęli teraz oceniać, która spółka rzeczywiście będzie dotknięta przez tą zmianę sytuacji na wschodzie i przez sankcje. Spółki, które są na to odporne często wracają do swoich poprzednich wycen - wyjaśniał prezes GPW.
W ubiegłą środę Federacja Europejskich Giełd Papierów Wartościowych wykluczyła giełdę moskiewską ze swojego grona. Spowodowało to zamknięcie giełdy w Moskwie oraz drastyczne spadki notowań rosyjskich spółek notowanych na giełdach zagranicznych.
Marek Dietl podkreślił, że wycena polskich spółek giełdowych powoli wraca do normy. Przypomniał, że polska gospodarka nie jest fundamentalnie połączona z rosyjską, a polscy inwestorzy i przedsiębiorstwa nie posiadali znaczących aktywów w Rosji czy na Ukrainie.
- Inwestorzy zaczęli teraz oceniać, która spółka rzeczywiście będzie dotknięta przez tą zmianę sytuacji na wschodzie i przez sankcje. Spółki, które są na to odporne często wracają do swoich poprzednich wycen - wyjaśniał prezes GPW.
W ubiegłą środę Federacja Europejskich Giełd Papierów Wartościowych wykluczyła giełdę moskiewską ze swojego grona. Spowodowało to zamknięcie giełdy w Moskwie oraz drastyczne spadki notowań rosyjskich spółek notowanych na giełdach zagranicznych.

Radio Szczecin