Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie wypadku na moście Dębnickim w
Krakowie.
Krakowie.
Śledczy wyjaśniają, jak doszło do zdarzenia, w którym zginęło czterech młodych mężczyzn jadących samochodem. Śledztwo toczy się w sprawie umyślnego naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym i nieumyślnego spowodowania wypadku.
- Wbrew informacjom pojawiającym się w mediach, z ustaleń policji wynika, że pojazdem kierował dwudziestoczteroletni Patryk P. - powiedział rzecznik małopolskiej policji, Sebastian Gleń.
Policja sprawdzi, czy mężczyzna nie prowadził pojazdu pod wpływem alkoholu lub narkotyków.
Nagranie udostępnione przez Urząd Miasta w Krakowie pokazuje, że auto poruszało się Alejami Trzech Wieszczów z bardzo dużą prędkością. Kierowca wpadł w poślizg, uderzył w słup sygnalizacji świetlnej oraz lampę oświetlenia ulicznego, a następnie zjechał, dachując, po schodach na bulwar Czerwieński przy Wiśle.
Monitoring pokazuje też mężczyznę, który tuż przed wypadkiem próbował przejść przez jezdnię, ale w ostatniej chwili wycofał się, widząc nadjeżdżający pojazd.
Mimo reanimacji żaden z czwórki pasażerów nie przeżył.
- Wbrew informacjom pojawiającym się w mediach, z ustaleń policji wynika, że pojazdem kierował dwudziestoczteroletni Patryk P. - powiedział rzecznik małopolskiej policji, Sebastian Gleń.
Policja sprawdzi, czy mężczyzna nie prowadził pojazdu pod wpływem alkoholu lub narkotyków.
Nagranie udostępnione przez Urząd Miasta w Krakowie pokazuje, że auto poruszało się Alejami Trzech Wieszczów z bardzo dużą prędkością. Kierowca wpadł w poślizg, uderzył w słup sygnalizacji świetlnej oraz lampę oświetlenia ulicznego, a następnie zjechał, dachując, po schodach na bulwar Czerwieński przy Wiśle.
Monitoring pokazuje też mężczyznę, który tuż przed wypadkiem próbował przejść przez jezdnię, ale w ostatniej chwili wycofał się, widząc nadjeżdżający pojazd.
Mimo reanimacji żaden z czwórki pasażerów nie przeżył.

Radio Szczecin
