Najemnicy z Grupy Wagnera nie są w stanie na razie zagrozić Polsce - twierdzi amerykański Instytut Badań nad Wojną.
Jeden z najbardziej cenionych ośrodków badawczych zajmujących się konfliktami na świecie odniósł się w najnowszym raporcie do obecności rosyjskich najemników na Białorusi.
Według ekspertów Instytutu na Białoruś z każdym dniem przyjeżdżają kolejni najemnicy należący do Grupy Wagnera. We wtorek na miejsce dotarł 14 konwój, a w kolejnych godzinach spodziewane są następne. Szef wagnerowców Jewgienij Prigożin miał rzekomo nakazać wszystkim swoim żołnierzom, by pojawili się na Białorusi najpóźniej 5 sierpnia.
Analitycy twierdzą, że oprócz bazy w miejscowości Cieł, najemnicy zajmują także magazyny w rejonie osipowickim. Specjaliści oceniają jednak, że na razie Grupa Wagnera nie jest w stanie zagrozić militarnie Polsce. Wszystko dlatego, że oddziały są pozbawione ciężkiego sprzętu.
Pod koniec czerwca wagnerowcy zbuntowali się przeciwko dowódcom regularnej armii. Po negocjacjach z Kremlem najemnicy wycofali się z marszu na Moskwę i zgodzili się wyjechać na Białoruś.
Według ekspertów Instytutu na Białoruś z każdym dniem przyjeżdżają kolejni najemnicy należący do Grupy Wagnera. We wtorek na miejsce dotarł 14 konwój, a w kolejnych godzinach spodziewane są następne. Szef wagnerowców Jewgienij Prigożin miał rzekomo nakazać wszystkim swoim żołnierzom, by pojawili się na Białorusi najpóźniej 5 sierpnia.
Analitycy twierdzą, że oprócz bazy w miejscowości Cieł, najemnicy zajmują także magazyny w rejonie osipowickim. Specjaliści oceniają jednak, że na razie Grupa Wagnera nie jest w stanie zagrozić militarnie Polsce. Wszystko dlatego, że oddziały są pozbawione ciężkiego sprzętu.
Pod koniec czerwca wagnerowcy zbuntowali się przeciwko dowódcom regularnej armii. Po negocjacjach z Kremlem najemnicy wycofali się z marszu na Moskwę i zgodzili się wyjechać na Białoruś.

Radio Szczecin
