Nielegalni migranci wciąż chcą wejść na terytorium naszego kraju, usiłując sforsować polsko-białoruską granicę. Zachowują się agresywnie wobec funkcjonariuszy Straży Granicznej. W ich kierunku lecą kamienie czy petardy, a ostatnio pojawił się przedmiot przypominający broń gładkolufową.
Starszy chorąży sztabowy Michał Bura z Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej podkreślił w rozmowie z portalem współczesna.pl, że nielegalni migranci doprowadzają do sytuacji zagrażających życiu funkcjonariuszy. Jak tłumaczy, osoby szturmujące mur graniczny dysponują prymitywnymi narzędziami, ale używają ich z ogromną siłą.
#PSGDubiczeCerkiewne
— Straż Graniczna (@Straz_Graniczna) August 23, 2023
Cudzoziemcy próbują niszczyć zabezpieczenia graniczne.Służby🇧🇾testują szybkość i skuteczność reakcji służb🇵🇱
Dzięki alertom z bariery elektronicznej patrole mogą szybko przybyć w miejsce incydentów i zapobiec nielegalnemu przekroczeniu granicy#ZielonaGranica pic.twitter.com/4tySiBLnBo
Przed kilkoma tygodniami samochód patrolowy Straży Granicznej został ostrzelany z procy metalowymi kulami. Przebito dwie szyby w samochodzie, a pociski przeleciały tuż obok funkcjonariusza.
Michał Bura podkreślił, że w czasie ostatnich trzech miesięcy grupy nielegalnych migrantów są coraz bardziej agresywne. Takie osoby skutecznie ukrywają swoją tożsamość, zasłaniając twarz, co znacznie utrudnia Straży Granicznej rozpoznanie, kim są.
Zdarzają się przypadki nielegalnego wkroczenia na teren Polski, kiedy inni członkowie grupy cofają się z powrotem do Białorusi. Jest to albo inspirator albo organizator nielegalnej migracji - wyjaśnia straszy chorąży sztabowy.
Bariera na polsko-białoruskiej granicy daje funkcjonariuszom czas na reakcję, bo próba jej pokonania trwa znacznie dłużej niż stosowanego wcześniej tzw. "pasa ornego".
- To są długie przygotowania, próby podpiłowania zapory, dostarczenie drabin. W takiej sytuacji mamy sygnały z centrum monitoringu, że coś się dzieje i możemy od razu w to miejsce wysłać nasz patrol - tłumaczy Michał Bura.
Jak dodaje, gdyby nie obecność zapory, w obronę polsko-białoruskiej granicy zaangażowanych byłoby kilka razy więcej funkcjonariuszy Straży Granicznej.
Na odcinku w Białowieży dziewięciu cudzoziemców próbowało przeprawić się przez Przewłokę. Cudzoziemcy zatrzymani przez strażników granicznych mieli rosyjskie dokumenty podroży.
Minionej doby blisko 300 funkcjonariuszy podlaskiej policji wspierało Straż Graniczną w związku z informacjami o próbach przekroczenia granicy.W dn.23.08 do🇵🇱próbowały nielegalnie przedostać się z🇧🇾175 cudzoziemców m. in. Kamerun, Etiopia, Jemen#PSGBiałowieża 9 cudzoziemców próbowało przeprawić się przez #Przewłoka
— Straż Graniczna (@Straz_Graniczna) August 24, 2023
Cudzoziemcy zatrzymani przez #funkcjonariuszeSG mieli rosyjskie dokumenty podroży. pic.twitter.com/wznGPRs5J0

Radio Szczecin