Fińska policja zakończyła nurkowanie w podwodnym gazociągu, łączącym Finlandię z Estonią. Gazociąg Balticconnector został uszkodzony w październiku, co wzbudziło podejrzenia o sabotaż.
Od kiedy wyciek doprowadził do zamknięcia gazociągu Balticonnector 8 października, fińskie władze badają szkody, które - ich zdaniem - zostały spowodowane działalnością "zewnętrzną". Służby jednak nie podają żadnych szczegółów trwającego śledztwa.
Krajowe Biuro Śledcze poinformowało w oświadczeniu, że nurkowanie zostało już zakończone, a pobrane próbki przesłano do laboratorium w celu przeprowadzenia badań kryminalistycznych. Fińska policja oświadczyła we wtorek, że bada też ruch morski w momencie wycieku gazociągu.
Operator gazociągu Balticconnector ocenił, że naprawa zajmie co najmniej pięć miesięcy.
W ubiegłym roku doszło do serii podobnych podwodnych eksplozji, które spowodowały pęknięcie trzech rurociągów na Morzu Bałtyckim odpowiedzialnych za transport gazu z Rosji do Europy Zachodniej.
Krajowe Biuro Śledcze poinformowało w oświadczeniu, że nurkowanie zostało już zakończone, a pobrane próbki przesłano do laboratorium w celu przeprowadzenia badań kryminalistycznych. Fińska policja oświadczyła we wtorek, że bada też ruch morski w momencie wycieku gazociągu.
Operator gazociągu Balticconnector ocenił, że naprawa zajmie co najmniej pięć miesięcy.
W ubiegłym roku doszło do serii podobnych podwodnych eksplozji, które spowodowały pęknięcie trzech rurociągów na Morzu Bałtyckim odpowiedzialnych za transport gazu z Rosji do Europy Zachodniej.

Radio Szczecin